"Bardzo bym chciała, aby wrócił do Platformy tak na 100 proc., dlatego że przed nami bardzo trudna batalia i od Platformy, od nas, będzie bardzo wiele zależało, czy opozycji uda się pokonać PiS i wrócić do normalności" - powiedziała Kidawa-Błońska radiu RMF FM zapytana, czy Tusk zamieni rolę komentatora polskiej polityki na rolę przewodniczącego partii.

Zastrzegła zarazem, że obecny szef PO, Borys Budka, "wykonał wielką robotę i tę pracę nadal wykonuje". "Życie nie jest zero-jedynkowe. Mobilizujemy się do bardzo trudnej batalii - podkreśliła. W jej ocenie dwa lata dzielące nas do wyborów to bardzo mało czasu.

Zapytana, że powracającego do polskiej polityki Tuska chce witać b. lider PO Grzegorz Schetyna, który w poniedziałek został p.o. szefa regionu dolnośląskiego Platformy i tym samym wraca do Zarządu Krajowego partii, odpowiedziała, że "są sprawy ważne i najważniejsze". "To się skończy dobrze, bo wiele rzeczy można mówić o Platformie Obywatelskiej, ale jednak jesteśmy odpowiedzialni" – dodała.

Reklama

Stwierdziła także, że bardzo się cieszy, że wszyscy ci, którzy mają duże doświadczenie polityczne, "koncentrują się, żeby podjąć trud". "Donald Tusk wraca do polityki, taką podjął decyzję. Ja się z tego bardzo cieszę. Zresztą Tusk powiedział, że tak naprawdę z polskiej polityki nigdy nie odszedł" – dodała Kidawa-Błońska.

Na pytanie dlaczego Schetynie zależało, aby zostać szefem regionu i nie czekać do wyborów, które mają odbyć się jesienią, odpowiedziała, że nałożyło się na to kilka spraw. "Nasz kolega, który był szefem regionu, jest europosłem” – dodała. Dotychczasowy przewodniczący regionu dolnośląskiego PO, europoseł Jarosław Duda złożył rezygnację z tej funkcji. Schetyna był do tej pory jego zastępcą.

Kidawa-Błońska odniosła się również do sondażu SW Research dla rp.pl zgodnie z którym 44,8 proc. ankietowanych uważa, że Tusk nie powinien angażować się ponownie w polską politykę, przeciwnego zdania jest 28,3 proc. respondentów. "Sondaże są bardzo ważne i politycy powinni je analizować i na nie patrzeć, ale powinni także robić to, do czego są przygotowani i to, co jest słuszne” – stwierdziła.