Niewinny jak policjant. Kilkadziesiąt postępowań zakończyło się dotychczas jednym upomnieniem

polska policja
Polska policjashutterstock
18 marca 2021

Kilkadziesiąt postępowań prowadzonych w sprawie zachowań funkcjonariuszy, m.in. na Strajku Kobiet i Marszu Niepodległości, zakończyło się dotychczas jednym upomnieniem. 

Starcia z demonstrantami w Warszawie podczas Marszu Niepodległości, postrzelony w twarz gumową kulą fotoreporter, pałowanie dziennikarzy, zatrzymywanie czy gazowanie posłów. To tylko niektóre interwencje policji na demonstracjach 11 listopada i podczas Strajku Kobiet, które odbiły się szerokim echem. Głośno było też o antyterrorystach, których interwencja w cywilnych ubraniach z użyciem pałek teleskopowych wzbudziła wiele kontrowersji. Od tych wydarzeń minęło kilka miesięcy. Sprawdziliśmy, czy i jak zakończyły się postępowania dotyczące zachowania policjantów.

– W przypadku czynności prowadzonych przez właściwych przełożonych w Komendzie Stołecznej Policji, w komendach rejonowych oraz w komendach powiatowych przeprowadzono łącznie 28 postępowań. Sześć z nich były to postępowania dyscyplinarne, które są związane z naruszeniem dyscypliny służbowej polegającej na niedopełnieniu obowiązku służbowego, tj. braku reakcji na ujawnione czyny zabronione – wyjaśnia nadkomisarz Sylwester Marczak, rzecznik prasowy komendanta stołecznego Policji. W tych postępowaniach dyscyplinarnych uznano winę funkcjonariuszy, ale w pięciu przypadkach odstąpiono od wymierzenia kar dyscyplinarnych. W jednym postępowaniu wymierzono karę: jest nią upomnienie. Czyli przełożony wyjaśnił funkcjonariuszowi, że jeśli takie zachowanie się powtórzy, to wtedy konsekwencje będą bardziej surowe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.