Reklama

Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski oświadczył w poniedziałek, że zdecydował się kandydować na Rzecznika Praw Obywatelskich. Zapewnił, że jeśli zostanie powołany na RPO, zagwarantuje apolityczność tej instytucji. Poinformował, że zamierza zabiegać o poparcie innych niż PiS klubów parlamentarnych.

Szef klubu KO Cezary Tomczyk oświadczył, że jego klub nie poprze Wróblewskiego.

"Jest zasadnicza różnica między rzecznikiem praw obywatelskich, a rzeźnikiem praw obywatelskich" - powiedział Tomczyk.

"Pan Wróblewski jest autorem zgłoszenia do Trybunału Konstytucyjnego (wniosku ws. niektórych przepisów ustawy antyaborcyjnej - PAP), jest orędownikiem wprowadzenia tortur wobec kobiet w Polsce, myślę, że ktoś taki nie powinien być rzecznikiem czegokolwiek i kogokolwiek, a na pewno nie Rzecznikiem Praw Obywatelskich" - mówił Tomczyk. Wróblewski to jeden z autorów wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie za niekonstytucyjną przesłanki embriopatologicznej umożliwiającej aborcję.

Tomczyk dodał, że nie słyszał, by poseł Wróblewski zgłaszał się do klubu KO z prośbą o rozmowę.

"Ja pana posła Wróblewskiego znam bardzo dobrze z prac parlamentarnych. Jest jedną z tych osób, która wraz z panem (byłym posłem, obecnie sędzią TK Stanisławem) Piotrowiczem ramię w ramię niszczyła polski system sądowniczy" - zaznaczył Tomczyk.

Zapowiedział też, że "Koalicja Obywatelska będzie przedstawiała swojego kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich i będzie on przedstawiony w ciągu kilku najbliższych dni".

Kandydatów na RPO można zgłaszać do 19 marca.

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

Parlament już trzykrotnie próbował wybrać następcę RPO Adama Bodnara, którego kadencja upłynęła na poczatku wrześnie ub. roku. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni, nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody.