Pod koniec października 2023 r. w pseudoschronisku w Hucisku (gmina Stryszawa) ujawniono skrajnie złe warunki przetrzymywania zwierząt – niedożywione psy, konie brodzące we własnych odchodach, truchła zwierząt przechowywane m.in. w zamrażarkach. W toku postępowania Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej ustaliła, że proceder dotyczył 54 psów, 9 koni, 3 cielaków, 6 kóz, 8 świnek getyńskich oraz kucyka.
W związku ze sprawą zarzuty usłyszały dwie kobiety prowadzące pseudoschronisko – Aleksandra T. i Ludmiła S. Podejrzane nie przyznały się do zarzucanych im czynów.
Śledztwo wykazało, że kobiety świadomie zaniedbywały i doprowadzały zwierzęta do cierpienia, zamiast zapewnić im opiekę. Wyrok nakazowy, który zapadł w maju ubiegłego roku przed Sądem Rejonowym w Suchej Beskidzkiej, przewidywał dla kobiet kary ograniczenia wolności w formie nieodpłatnej pracy społecznej, zakazy posiadania jakichkolwiek zwierząt oraz wykonywania zawodów związanych ze zwierzętami, a także obowiązek wypłaty nawiązki w wysokości 15 tys. zł i 10 tys. zł.
Jak przekazał PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie Maciej Czajka, oskarżone złożyły sprzeciw od wyroku nakazowego, który dotyczył całego orzeczenia. Złożony sprzeciw spowodował, że wyrok nakazowy stracił moc i sprawa rozpoznawana jest w trybie zwyczajnym.
Z ustaleń śledztwa wynikało, że do pseudoschroniska w Hucisku trafiały zwierzęta przekazywane przez inne fundacje zajmujące się ochroną zwierząt. Psy przetrzymywano w ciasnych klatkach i prowizorycznych schowkach z szaf, a martwe zwierzęta trafiały m.in. do zamrażarki.
Policja informowała wówczas, że zgłoszenie dotyczyło znęcania się nad zwierzętami przez osobę, która miała zajmować się m.in. bezdomnymi psami i innymi porzuconymi zwierzętami, lecz nie wywiązywała się ze swoich obowiązków. Według zawiadamiającego zwierzęta były niedokarmiane, niepojone i przetrzymywane w złych warunkach – w klatkach, we własnych odchodach, z nieopatrzonymi ranami.
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat.