Jeden z uwolnionych gości miał na rękach małe dziecko. Wszystkich odprowadzono do czekających przed budynkiem mikrobusów.
Niektórzy mieli przy sobie bagaż, ale większość tylko ubrania na sobie.
"Jestem głodny i chce mi się pić. Dajcie mi najpierw zjeść. Przez 36 godzin nie miałem prawdziwego posiłku. Przeżyłem dzięki ciasteczkom" - relacjonował jeden z uwolnionych gości hotelowych.
Trwa ewakuacja hotelu, w którym przebywają jeszcze terroryści przetrzymujący zakładników. Budynek przez cały czas oblegają indyjscy komandosi.
"Ewakuują wszystkich" - mówiła wcześniej Induska, która razem z mężem opuściła hotel.
W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego policja indyjska podała, że komandosi uwolnili z hotelu 39 osób.
Trident-Oberoi to drugi, obok Taj Mahal, luksusowy hotel w Bombaju, który był celem środowych zamachów. Według ostatnich informacji Taj Mahal jest już niemal całkowicie pod kontrolą komandosów i ewakuowano z niego prawie wszystkich gości i pracowników. W hotelu został co najmniej jeden terrorysta z dwoma zakładnikami - powiedział indyjski wojskowy.
Trwają walki o zajęty przez terrorystów żydowski ośrodek religijny w Bombaju
Dziś trwają walki o zajęty przez terrorystów żydowski ośrodek religijny w Bombaju. Budynek ortodoksyjnej grupy Chabad-Lubawicz znajduje się w popularnej i uczęszczanej części miasta, co utrudnia operację.
Nad budynkiem krążył śmigłowiec, z którego na dach opuściło się co najmniej dziewięciu komandosów. Słychać było strzały, co jak spekulują agencje, miało być osłoną dla lądujących żołnierzy.
Akcję z dachów okolicznych domów i sąsiednich ulic obserwują tłumy gapiów, wielu z lornetkami.
Dochodzą sprzeczne informacje na temat liczby osób przetrzymywanych w ośrodku i ewakuowanych. Według agencji AP, jedynymi osobami, którym udało się uciec jeszcze w czwartek rano, było dwoje pracowników i dwuletni chłopiec.
W nocy z czwartku na piątek informowano o siedmiu ewakuowanych, ale jeden z izraelskich dyplomatów wyjaśnił, że mogły one zostać uwolnione z innych budynków tego kompleksu. W ośrodku znajdowało się ok. 10 osób.
Według najnowszego bilansu policji w serii zamachów w Bombaju zginęło 130 ludzi.