Internet do cenzury. Polska chce przyjąć przepisy, które są niebezpieczne dla wolności słowa

Gawkowski
Między wolnością słowa a cenzurą. O zablokowaniu treści w internecie osoba, który opublikowała dany wpis, dowie się o dopiero po jego usunięciuAgencja Wyborcza.pl / Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl
12 stycznia 2025

Zaproponowane już po etapie konsultacji publicznych przepisy umożliwiające blokowanie treści grożą ograniczeniem wolności słowa. Zwłaszcza że ma się to odbywać bez udziału sądu i samych zainteresowanych.

Kontrowersyjną propozycję wpisano do projektu przepisów, które pozwolą korzystać w Polsce z unijnego rozporządzenia – Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Znowelizują one ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 344; dalej: UŚUDE). Już po przeprowadzeniu konsultacji publicznych dodano do nich procedurę, która budzi poważne obawy obrońców wolności słowa.

Blokowanie treści w internecie bez udziału sądu

Ministerstwo Cyfryzacji chce w ekspresowym trybie i bez udziału sądu. Tych rozwiązań nie było w założeniach konsultowanych w styczniu ub.r. ani w projekcie przedstawionym do konsultacji w marcu ub.r.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.