W PRL dokonał się awans społeczny bez precedensu. Dziś to możliwe?

PRL
W PRL zlikwidowano niemal całkowicie analfabetyzm, systematycznie zwiększał się udział młodzieży ze środowisk wiejskich w edukacji wyższego stopnia. Awans społeczny miał być masowyNAC
4 stycznia 2025

Pojęcie klasy społecznej prawie zniknęło z publicznej debaty. Czy to znaczy, że jej miejsce jest od dawna w lamusie historii? Dziś potrzeba nam form komunikacji, które pomogą odbudować zanikające więzi społeczne. Ten język, którego szukamy, to nie język klasy średniej.

We współczesnej Polsce system klasowy istnieje, ma się dobrze i jest prawie całkowicie zabetonowany. Jak dekady temu skonstatował Leonard Cohen, bogaci się bogacą, biedni biedują. Ale przecież chyba nie wszyscy? Nawet w najbardziej skostniałych systemach (a akurat polskiemu społeczeństwu daleko do feudalnych czy kastowych hierarchii społecznych) zawsze zdarzały się jednostki, którym się udawało – dzięki umiejętnościom, szczęściu i ciężkiej pracy (niekoniecznie w tej kolejności) wspięły się ponad swój stan i zostały… No właśnie, kim?

Arywiści, czyli kto?

Arywistami? To nieco lekceważące określenie, choć wiele innych brzmi jeszcze gorzej. Są przecież: parweniusz, karierowicz, rastignac. I Bo arywista rzadko wygląda dobrze: wygnieciony, sztywny, niezręczny, nawet w najdroższym garniturze, w najmodniejszej sukience. Krawat nie trzyma się prosto, makijaż lekko się rozmazuje. Na pierwszy rzut oka może jakoś ujdzie, ale na drugi już widać, że coś jest nie tak. Nie do końca, nie naprawdę. Ich się nie zaprasza dwa razy. Wykluczyć można ich nie za to, co robią źle, lecz za to, że „tacy są” – nie trzeba dalszych uzasadnień. Wpraszają się tam, gdzie ich nie chcą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.