Im bliżej brytyjskiego referendum, tym mniej pewne są jego wyniki. Niektóre sondaże wskazują na nieznaczne prowadzenie zwolenników pozostania w Unii, inne – dokładnie na odwrót. Doświadczenia z przeszłości dowodzą, że wyniki referendów są nieprzewidywalne, ale prawdopodobieństwo wyjścia Wielkiej Brytanii z UE jest z pewnością na tyle wysokie, by przeanalizować jego potencjalne skutki. Poza problemami, które głos na Brexit wywołałby dla jedności Zjednoczonego Królestwa i jego polityki wewnętrznej, chciałbym zwrócić uwagę na trzy wątki.

Pobierz raport Forsal.pl: Brexit vs Twoja firma. Stracisz czy zyskasz >>>

Pierwszy dotyczy skutków ekonomicznych. Wiele firm międzynarodowych, w tym japoński koncern Hitachi, ogłosiło, że jeśli eurosceptycy wygrają, mogą one przenieść część swojego europejskiego biznesu z Wielkiej Brytanii. Przedstawiciele niektórych amerykańskich banków z siedzibą Londynie nie ukrywają w prywatnych rozmowach, że status prawny Londynu jako miasta unijnego jest nieodłączną częścią ich modelu biznesowego. Unia jest przy tym najważniejszym partnerem handlowym Wielkiej Brytanii. Także dlatego dezycja o wyjściu z UE będzie miała ogromne konsekwencje gospodarcze. Ich skala będzie zależeć od wyniku negocjacji, które rozpoczną się po decyzji o Brexicie.
Reklama

Reklama
Jeśli Wielka Brytania podejmie formalną decyzję o rozpoczęciu procesu wychodzenia ze Wspólnoty, uzgodnienie warunków rozwodu może zająć dwa lata. Następnie przez kolejne kilka lat potrwają negocjacje nowego układu handlowego między Zjednoczonym Królestwem i najważniejszymi partnerami gospodarczymi, z którymi Unię Europejską obecnie łączą umowy o handlu i inwestycjach. Trudno przewidzieć, jakie będą efekty rozmów o nowych traktatach. Ale biorąc pod uwagę, że Wielka Brytania to gospodarka znacznie mniejsza niż cała Unia, trudno uwierzyć, że Londyn wynegocjuje korzystniejsze warunki umów. Unia Europejska z pewnością będzie naciskać, by Brytyjczycy utrzymali zasady obowiązujące dziś na rynku wspólnotowym, jeśli wciąż chcą swobodnie handlować z Europą.
Nie do przecenienia są geopolityczne skutki decyzji o wyjściu z UE. Unia Europejska jest wyjątkową konstrukcją, zrodzoną po II wojnie światowej, żeby ukształtować kontynent europejski, by opierał się na rządach prawa i instytucjach, i w ten sposób zagwarantować pokój. Na płaszczyźnie praktycznej powstało w ten sposób forum dla codziennej interakcji urzędników wszystkich szczebli, pozwalające na rozprzestrzenianie informacji na 28 państw członkowskich. Nie sposób przecenić wagi tej sieci. W czasach gdy konflikty są rozstrzygane nie na polu bitwy, ale przy użyciu metod bardziej hybrydowych, takie sieci, instytucje, zaufanie osobiste i wymiana informacji stały się kluczowym elementem stabilności.
Brexit będzie szkodliwy ekonomicznie i politycznie dla całej Unii. Głos na rzecz rozwodu wzmocni nastroje populistyczne. W niektórych państwach częściej będą się pojawiać żądania negocjacji specjalnych warunków członkostwa w UE, zakładających identyczne korzyści przy mniejszej odpowiedzialności. Unia Europejska, zwłaszcza Niemcy i Francja, będzie musiała przygotować sposób reakcji na takie tendencje. Jednym z możliwych podejść może być chęć uczynienia wyjścia z Unii jak najbardziej kosztownym. To byłby silny sygnał, ale zarazem ogromny koszt nie tylko dla Wielkiej Brytanii, lecz także całego kontynentu, tak desperacko potrzebującego odbicia gospodarczego. Dlatego politycy powinni się skupić na wzmocnieniu perspektyw wzrostu PKB i legitymacji demokratycznej instytucji unijnych. Tak czy inaczej Brexit będzie szkodliwy zarówno w sensie politycznym, jak i gospodarczym. Politycy muszą być na to gotowi.