Król: Słowa nie ulatują, nie wolno tracić panowania nad nimi

Marcin Król
Marcin KrólDGP / Wojciech Górski
15 grudnia 2015

We Francji, jak wiemy, Marine Le Pen poniosła zaskakującą klęskę w drugiej turze wyborów samorządowych. Stało się tak dzięki umiejętnej współpracy republikańskiej prawicy i socjalistycznej lewicy. Wszystko legalnie i zgodnie z regułami demokracji proceduralnej. Pani Le Pen jednak nie wytrzymała i nazwała to „haniebnym zwycięstwem”. Słowa, ale czy tylko słowa?

Nie warto przypominać słów wygłoszonych w ostatnią niedzielę przez Jarosława Kaczyńskiego i przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. Słyszymy wiele uwag, że takie słowa tylko dzielą społeczeństwo, że trzeba było uszanować rocznicę stanu wojennego, że obrażanie przeciwnika jest nie fair. Sądzę, że sprawa jest znacznie poważniejsza. Czesław Niemen nie bez racji śpiewał: „Dziwny ten świat/ świat ludzkich spraw/ czasem aż wstyd przyznać się. A jednak często jest/ że ktoś słowem złym/ zabija tak jak nożem”.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png