We wtorek ich przedstawiciele podpisali z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej preumowę na finansowanie przygotowania projektu systemu. Jak poinformował PAP dyrektor biura GZM Piotr Popiel, w ciągu najbliższych kilku tygodni ogłoszony zostanie przetarg na wykonawcę dokumentacji przedprojektowej.
W skład systemu docelowo wejdą: sortownie odpadów komunalnych, linia demontażu odpadów wielkogabarytowych, stacja przerobu odpadów budowlano-remontowych, kompostownie odpadów biodegradowalnych i spalarnie. Część tych instalacji już istnieje. Koszt budowy spalarni oszacowano na 1,078 mld zł; przy wkładzie własnym samorządów rzędu 485 mln zł.
"Na przełomie października i listopada chcemy ogłosić przetarg na dokumentację obejmującą m.in. wstępną analizę funkcjonalności czy wstępny raport oddziaływania na środowisko. To kilkanaście dokumentów koniecznych, by podpisać umowę o dofinansowanie projektu" - powiedział Popiel.
Dokumentacja powinna powstać w ciągu roku od wyłonienia wykonawcy, czyli do końca 2009 r. Potem GZM złoży wniosek o dofinansowanie projektu z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Podpisanie tej umowy powinno nastąpić na początku 2011 r. Do końca 2014 r. budowane będą elementy systemu, przede wszystkim spalarnia.
Budowa w aglomeracji jednej lub dwóch spalarni odpadów została przewidziana w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko. Zgodnie z nim, w całej Polsce zaplanowano budowę w trybie pozakonkursowym 10 spalarni. Po dwie mają powstać w Warszawie i na Śląsku, a po jednej w Szczecinie, Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Białymstoku oraz Poznaniu.
Przedstawiciele GZM zapowiadają jednak przeanalizowanie różnych możliwości - pod kątem racjonalności docelowego systemu. Możliwe więc, że w aglomeracji katowickiej powstanie np. tylko jedna spalarnia - przy mniejszych kosztach całego projektu, ale też mniejszym dofinansowaniu ze środków unijnych.
"Zakładamy, że miasta nie będą finansowały tego zadania. Dopuszczamy np. powołanie do tego spółki i dopuszczenie inwestora z zewnątrz"
"O koncepcji finansowania (całości projektu - PAP), po przedstawieniu dokumentacji, wszyscy muszą zdecydować jednomyślnie" - zaznaczył we wtorek prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza. "Zakładamy, że miasta nie będą finansowały tego zadania. Dopuszczamy np. powołanie do tego spółki i dopuszczenie inwestora z zewnątrz" - wskazał.
"Nie zakładamy w ogóle udziału finansowego z naszych budżetów. Część z miast może by było stać na udział finansowy w tym przedsięwzięciu, ale innych - niekoniecznie. Dlatego dopuszczamy konstrukcję montażu finansowego. Jeśli powierzymy realizację spółce celowej, możemy np. ręczyć kredyty" - dodał prezydent Tychów Andrzej Dziuba.
Na razie prezydenci śląskich i zagłębiowskich miast podkreślają jednomyślność swoich radnych, którzy w ostatnich tygodniach zgodzili się na powierzenie GZM przygotowania, budowy, a potem obsługi całego systemu. Rady miejskie zdecydowały przy tym o przekazaniu środków na prace przedprojektowe, których koszt oszacowano na ok. 2 mln zł.
Zrzeszenie w GZM umożliwia śląskim i zagłębiowskim miastom m.in. wspólne planowanie i prowadzenie inwestycji oraz staranie się o środki na ich finansowanie. System gospodarki odpadami, zakładający wykorzystanie i skoordynowanie istniejących już elementów, będzie jednym z pierwszych przedsięwzięć działającego od roku związku.