Polscy europosłowie z PO-PSL, zasiadający w największej w Parlamencie Europejskim frakcji chadeckiej, będą kierować trzema ważnymi komisjami parlamentarnymi. Podział miejsc w 20 komisjach wiąże się z wpływem na decyzje, podejmowane podczas pięcioletniej kadencji.

Reklama

Przewodniczący polskiej grupy parlamentarnej zasiadającej we frakcji chadeckiej (EPL), poseł Jan Olbrycht poinformował, że Polacy celowo zrezygnowali z ubiegania się stanowisko wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, które - biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia - ma mniejsze znaczenie. W zamian udało się zdobyć dodatkowe stanowiska przewodniczących komisji merytorycznych, co - jak podkreślił - daje znacznie większy wpływ na prace Parlamentu.

Poseł Olbrycht przekonuje, że polscy eurodeputowani odnieśli duży sukces - po raz pierwszy staną na czele trzech ważnych komisji. Komisją przemysłu, badań i energii, o którą trwały wśród delegacji narodowych zacięte boje, przez dwa i pół roku będzie kierował poseł Jerzy Buzek, a w drugiej części kadencji zastąpi go poseł Janusz Lewandowski. Z kolei komisją rolnictwa pokieruje poseł Czesław Siekierski z PSL, a na czele komisji spraw konstytucyjnych stanie poseł Danuta Huebner.

Polacy będą także przewodniczyć dwóm delegacjom międzyparlamentarnym kontaktów - z Białorusią i Iranem. Polacy zabiegali też o przewodnictwo w delegacji do kontaktów z Ukrainą, ale ubiegli ich w tym Serbowie.