W rezydencji Janukowycza odnaleziono tysiące dokumentów dowodzących korupcji obalonego reżimu
O korupcji w szeregach ukraińskiej władzy krążyły najrozmaitsze pogłoski. Jednak takiego Bizancjum jak w przejętej przez rewolucjonistów rezydencji eksprezydenta Wiktora Janukowycza nikt się nie spodziewał. Podkijowskie Meżyhirja w ciągu weekendu odwiedziły tysiące Ukraińców.
Po panicznej ucieczce szefa państwa ze zrewoltowanego Kijowa w sobotę do rezydencji wkroczyli demonstranci. W przeciwieństwie do rozgrabionych pałaców libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego w Meżyhirju nikt nie rabował. Przeciwnie, Samoobrona Majdanu dbała o porządek i pilnowała, by z rezydencji nic nie zginęło. Aby ułatwić ludziom dotarcie do pałacu, mer Kijowa Wołodymyr Makejenko (do niedawna członek Partii Regionów) uruchomił specjalną marszrutkę (linię mikrobusową) z jednej ze stacji metra.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.