Córka Cimoszewicza kontra tygodnik Wprost

12 lutego 2014

Czy córka Włodzimierza Cimoszewicz zrujnuje tygodnik "Wprost" ? Sąd Apelacyjny w Warszawie ma dziś ogłosić, czy wykonalny jest wyrok amerykańskiego sądu, który zasądził od tygodnika dla córki byłego premiera prawie 750 tysięcy dolarów odszkodowania za teksty o rzekomych nadużyciach podatkowych. Pełnomocnicy Agencji Wydawniczo-Reklamowej Wprost oraz byłego naczelnego pisma Marka Króla wskazują, że zasądzona kwota nie przystaje do naszych realiów.

Sprawa dotyczy artykułów sprzed 9 lat, o rzekomych nadużyciach, jakich mieli dopuścić się Małgorzata Cimoszewicz-Harlan i jej mąż przy zakupie akcji PKN Orlen. Ponieważ "Wprost" ukazuje się w Stanach Zjednoczonych, gdzie małżonkowie mieszkają, pozwali oni do tamtejszego sądu czasopismo i jego ówczesnego redaktora naczelnego za naruszenie dóbr osobistych.

Tamtejszy sąd zasądził na rzecz małżeństwa łącznie pięć milionów dolarów od tygodnika i jego naczelnego. Pięć lat temu małżeństwo wystąpiło do polskiego sądu o nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi lub chociaż jego części.

Sądy: okręgowy i apelacyjny w Warszawie odmówiły. Sąd Apelacyjny uznał, że wykonanie zagranicznego wyroku godziłoby w poczucie sprawiedliwości i proporcjonalności między szkodą a środkami na jej naprawienie. 

Skargę za zasadną uznał Sąd Najwyższy, ale tylko w części odszkodowania. Dziś Sąd Apelacyjny ogłosi czy Małgorzacie Cimoszewicz należy się 750 tysięcy dolarów czyli jakieś dwa miliony 250 tysięcy złotych. Orzeczenie spodziewane jest około 15.30.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.