Na co dzisiaj zły jest Polak? Na rząd i Sejm, na służbę zdrowia, na kolegę z pracy i na sąsiada, bo kupił nowe auto. Na żonę, bo nie rozumie, na dzieci, bo bałaganią. I na siebie, bo pensja wystarcza mu na bułkę z kefirem. Siedzimy na zegarowej bombie społecznego oburzenia. Wybuchnie?
Jeszcze niedawno mówiło się, że Polska jest zieloną wyspą na europejskim morzu niepokoju ekonomicznego. Wskaźniki rosły, władza cieszyła się poparciem społeczeństwa, a rządząca partia jako jedyna w historii dwa razy z rzędu wygrała wybory. Jako jedyni w Europie uniknęliśmy recesji po kryzysie finansowym. „Teraz jednak gospodarka zwalnia, bezrobocie wzrosło do 13,2 proc., a niezadowoleni Polacy krytykują rząd za brak wizji” – napisał kilka dni temu jeden z najpoważniejszych europejskich dzienników, hiszpański „El Pais”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.