Rzadziej sięgają po alkohol i narkotyki, lepiej i chętniej się uczą, nie wyrywają się do podwórkowych bójek tak często, jak ich koledzy z Hiszpanii. Polskie dzieci całkiem nieźle wypadają na tle swoich rówieśników z innych krajów. Ale chyba wcale ich to nie cieszy. Nie dość, że są w czołówce najbardziej niezadowolonych z życia w swoim kraju, to jeszcze tyją na potęgę - pisze Dziennik.pl.

Do "rozpasionego" USA jeszcze nam daleko. W Stanach Zjednoczonych obecnie blisko 30 proc. dzieci w wieku 11, 13 i 15 lat ma nadwagę. U nas ten odsetek wynosi mniej, bo 17 proc. Ale rośnie w zastraszającym tempie. Z najnowszego raportu UNICEF, który zbadał warunki i jakość życia dzieci w 29 krajach rozwiniętych, wynika że w ciągu dekady w Polsce liczba dzieci z nadwagą się podwoiła. Tak dużego skoku nie odnotowano w żadnym innym kraju.

- Siedzący tryb życia, zbyt dużo czasu spędzanego przed komputerem, brak aktywności fizycznej oraz niewykształcenie prawidłowych nawyków jedzeniowych, doprowadził do znaczącego wzrostu odsetka dzieci z nadwagą - wylicza Marek Krupiński, szef UNICEF Polska. Jego zdaniem ten lawinowy wzrost jest największą „porażką” naszego system, bo w przyszłości odbije się negatywnie na zdrowiu małych Polaków.