Ludzie zrobią teraz wszystko, by dostać lub utrzymać pracę – mówi Grażyna Kopińska dyrektor programu „Przeciw Korupcji” Fundacji im. Stefana
Czy w ostatnich kilku latach korupcja zmalała, bo nie mamy pieniędzy na łapówki?
Niekoniecznie, bo korupcję pobudza deficyt pożądanych dóbr. W czasach PRL brakowało prostych dóbr, takich jak mięso czy papier toaletowy, więc kupowano przychylność kierownika sklepu czy pani w kiosku. Obecnie pożądanym dobrem jest co innego – kontrakt czy praca, bo jest zdecydowanie mniej inwestycji i projektów do realizacji. Kiedy firmy biją się o kontrakty, a ludzie zrobią wszystko, by dostać lub utrzymać pracę, otwiera się nowe pole występowania zjawisk korupcyjnych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.