Prezydent Węgier Pal Schmitt został oczyszczony we wtorek z zarzutu popełnienia plagiatu przy pisaniu pracy doktorskiej z r. 1992, mimo że zajmująca się sprawą komisja orzekła, że praca zawiera wiele stron przekopiowanych z innych źródeł i ma wiele braków.
Reklama

Na początku stycznia węgierskie media informowały, że większość swej pracy doktorskiej na temat igrzysk olimpijskich węgierski prezydent "zapożyczył" od bułgarskiego naukowca Nikołaja Georgiewa. Schmitt, dwukrotny zdobywca olimpijskiego złota w szermierce, zaprzeczył zarzutom, jego kancelaria informowała, że znał Georgiewa osobiście i że współpracowali, prowadząc badania naukowe.

Zajmująca się tą sprawą specjalna komisja Uniwersytetu im. Semmelweisa w opublikowanym we wtorek raporcie orzekła, że procedura uzyskania doktoratu była - mimo uchybień - zgodna z zasadami, jakie obowiązywały wówczas na uczelni wychowania fizycznego.

Wśród braków komisja wskazała na to, że "doktorat jest oparty w dużej mierze na dosłownym tłumaczeniu", co powinni byli wykryć ówcześni recenzenci.

Według węgierskiego tygodnika "HVG" 180 z 250 stron swej pracy z 1992 roku Schmitt przetłumaczył dosłownie z francuskojęzycznego opracowania Bułgara.