Polska prezydencja "doszła do ściany" ws. jednolitego patentu w UE z powodu braku kompromisu między krajami Unii, jeśli chodzi o miejsce siedziby przyszłego sądu patentowego - poinformował w piątek w Brukseli minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz.

Na siedzibę sądu w Paryżu nie chcą zgodzić się m.in. Niemcy i Wlk. Brytania.

"Biorąc pod uwagę dyskusje z ostatnich kilku dni doszliśmy do ściany. Kilka państw nie chce pójść na kompromis (ws. siedziby sądu patentowego - PAP) i nie wiadomo, czy uda się podpisać międzynarodową umowę do końca polskiej prezydencji (czyli do końca roku - PAP)" - powiedział w piątek na konferencji w Brukseli podsumowującej polską prezydencję w UE Dowgielewicz.

Jak wyjaśnił, gotowe są dwa rozporządzenia i tekst umowy międzynarodowej, które stanowią podstawę systemu jednolitego patentu w UE, jedyna kwestia jaka pozostaje do rozstrzygnięcia to siedziba sądu patentowego.

Reklama

Minister dodał, że jest "rozczarowany brakiem woli politycznej, by ten problem rozwiązać".

Wysiłki na rzecz stworzenia jednolitego patentu UE polska prezydencja przejęła po prezydencji węgierskiej, a ta od belgijskiej

Polska chciała przed końcem prezydencji uzgodnić tekst międzynarodowej umowy ws. sądu patentowego między 25 krajami UE. Nowy sąd (centralny i apelacyjny) powstanie na podstawie umowy między rządami i będzie przez nie finansowany. Jednak 6 grudnia ministrowie 25 państw UE, które mają tworzyć system jednolitego patentu, nie porozumieli się ws. siedziby sądu patentowego. Na jego siedzibę w Paryżu nie chciały zgodzić się np. Wlk. Brytania i Niemcy, które broniły swoich lokalizacji.

Udało się natomiast uzgodnić, że siedziba sądu apelacyjnego znajdzie się w Luksemburgu, a centra mediacyjne - w portugalskiej Lizbonie i słoweńskiej Lublanie. Ministrowie porozumieli się też, co do zasad finansowania sądownictwa jednolitego patentu.

Wysiłki na rzecz stworzenia jednolitego patentu UE polska prezydencja przejęła po prezydencji węgierskiej, a ta od belgijskiej. O jednolitym patencie mówi się w UE od ponad 30 lat. Ostatecznie do wspólnego patentu nie udało się przekonać wszystkich 27 krajów, dlatego 25 krajów zawiązało tzw. wzmocnioną współpracę, na co zezwala traktat z Lizbony. Do współpracy nie przystąpiły broniące praw swoich języków narodowych Hiszpania i Włochy, które nie chciały zgodzić się na trójjęzyczny system patentu oparty na angielskim, francuskim i niemieckim.

Jak wyliczyła KE, obecnie patent we wszystkich 27 krajach UE kosztuje ok. 30 tys. euro, a w Stanach Zjednoczonych 1,85 tys. euro. Większość kosztów w UE to koszty tłumaczenia.