Przewodniczący SLD Leszek Miller uważa, że źródła zagrożeń wiszących nad UE tkwią w niedokończonej i niepełnej integracji. W pytaniach o przyszłość Europy, jest też pytanie o przyszłość Polski - mówił lider Sojuszu w czwartek w Sejmie.

"Rozmawiamy dzisiaj o przyszłości Europy, a przyszłość Europy to przyszłość świata. Pytanie o kierunek, w jakim zmierza Europa jest pytaniem o przyszłość człowieka i naszej cywilizacji (...) A w pytaniach o przyszłość Europy jest też pytanie o przyszłość Polski. Martwimy się o przyszłość Europy, bo martwimy się o przyszłość Polski, o poziom życia naszych obywateli" - mówił Miller podczas debaty nad informacją premiera o przyszłości UE.

"Unia Europejska jest projektem, który przez ponad pół wieku zapewnia pokój, dobrobyt i postęp milionom mieszkańców Europy, a dziś to wielkie przedsięwzięcie jest zagrożone kryzysem gospodarczym, rosnącym eurosceptycyzmem, rozmaitymi nacjonalizmami (...) Źródła tego tkwią w niedokończonej i niepełnej integracji" - podkreślił.

Według Millera, Unia "jest wspólnotą gospodarczą, ale nie wspólną gospodarką, rozwija współpracę socjalną, ale nie wspólną politykę socjalną, sprzyja kooperacji wielu instytucji, ale nie buduje wspólnych instytucji".

Reklama

Zdaniem lidera SLD nie można uznać, że "to co jest, jest zadowalające". Kryzys - dodał - "jest efektem odejścia od polityki federalistycznej". "Integracja musi posuwać się naprzód" - przekonywał Miller.

"Zamiast dalej budować iluzje, trzeba tworzyć i konstytucję, i instytucje federacji państwa zjednoczonych Europy. To oznacza głęboką integrację we wszystkich możliwych wariantach" - uważa Miller. "Panie premierze cieszę, że w tej sprawie jest pan po właściwej stronie i cieszę się, że polityka rządu w tej sprawie jest zgodna z programem SLD" - zwrócił się do Tuska.

"Panie premierze życzę powodzenia w budowie silnej Europy i silnej Polski w silnej Europie, w tym dziele będziemy z panem"

Według Millera, interesem Polski jest silniejsza integracja strefy euro i wejście do niej. "Polska nie powinna blokować procesów integracyjnych, nawet jeśli jest na zewnątrz strefy, bo jesteśmy w sytuacji kraju, który nie dokonał jeszcze pełnej integracji. Pierwszy krok zrobiliśmy w 2004 roku, drugi - w 2007 roku, kiedy weszliśmy do strefy Schengen, ale nie ma trzeciego roku, a trzecim krokiem jest wejście do strefy euro" - powiedział. Wyraził nadzieję, że szef rządu przedstawi precyzyjną ścieżkę dochodzenia Polski do strefy euro.

"Przystąpiliśmy do Unii, która ma być nie tylko silna, ale i wspólna i im bardziej wspólna, tym bardziej silna. Poszczególne państwa i narody europejskie samodzielnie nie znaczą zbyt wiele. Dlatego pożądanym kierunkiem dla Europy i dla Polski jest kierunek federacyjny, tworzenie tożsamości europejskiej" - dodał Miller.

Odnosząc się do wystąpienia ministra spraw zagranicznych w Berlinie, przewodniczący Sojuszu ocenił, że Radosław Sikorski "właściwie określił dylematy - albo głębsza integracja, albo rozpad UE". Jednak - jak podkreślił - jego sprzeciw budzi założenie, że kwestie m.in. religii, moralności powinny zostać na zawsze w gestii państw. "Za tymi słowami może kryć się sprzeciw wobec uznania za uniwersalne prawa, prawo do niedyskryminacji, prawa kobiet, prawa kobiet o decydowania o macierzyństwie" - dodał Miller.

"Panie premierze życzę powodzenia w budowie silnej Europy i silnej Polski w silnej Europie, w tym dziele będziemy z panem" - zakończył szef SLD.