Sąd i Urząd Patentowy będą musiały rozstrzygnąć o przyszłości ludowych bączków polskiej prezydencji.
Sprawa praw autorskich do wirujących laleczek bączków polskiej prezydencji może znaleźć swój finał w sądzie, a także przed Urzędem Patentowym. O wątpliwościach co do praw autorskich pierwszy pisał kilka miesięcy temu „Newsweek”. Ale od tego czasu spór się jeszcze zaognił.
Maria Veltuzen-Nagrabecka, córka plastyczki Marii Veltuzen, jest przekonana, że zostały naruszone prawa autorskie. – Pierwowzorem jest projekt mojej mamy z lat 1949 – 1950 – mówi w rozmowie z „DGP”. Jak tłumaczy, bączek w kształcie laleczki tancereczki stał się powszechnie znany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.