Jerzy Stępień: Pokora dla prawdziwego Śląska

Jerzy Stępień, były prezes TK, wykładowca Uczelni Łazarskiego
Jerzy Stępień, były prezes TK, wykładowca Uczelni ŁazarskiegoDGP
11 kwietnia 2011

Nie zapominajmy o trudnej historii tego regionu i splecionych z nią życiorysach jego mieszkańców.

Pierwszy wojewoda katowicki III Rzeczypospolitej pan Wojciech Czech opowiadał mi w 1990 r., oprowadzając po wnętrzach budynku Sejmu Śląskiego, że powojenna Wojewódzka Rada Narodowa nigdy nie odbyła żadnego posiedzenia w głównej sali. Sesje odbywano w innej, w której radni zasiadali przy równolegle ustawionych długich stołach. Niebawem, bezpośrednio po pierwszych wyborach samorządowych, miałem zaszczyt przemawiać do nowo wybranych delegatów sejmiku samorządowego właśnie w głównej sali. Trudno było oprzeć się wzruszeniu, stojąc na mównicy przed demokratycznie wybranymi reprezentantami całego województwa, i mówić w takim anturażu o celach i zasadach nowego ustroju samorządowego, a więc tym samym państwowego na poziomie lokalnym.

Śląskie opowieści

Nieraz przypominam sobie miesiące spędzone w celi więzienia w Nowym Łupkowie w stanie wojennym z dwoma autentycznymi Ślązakami. Pierwszy to Edmund Sarna. Poznałem go w czasach pierwszej „Solidarności”, jako nauczyciela wf, ale przede wszystkim męża i zarazem trenera słynnej lekkoatletki Mirosławy Sałacińskiej-Sarny – naszej olimpijki. Drugi to Henryk Strzódka, kolejarz z Tarnowskich Gór. Grywaliśmy wieczorami w brydża i cały czas, z przerwą tylko na licytację i rozgrywkę, gadali, gadali, gadali... Oni oczywiście po śląsku. Soczyście, dowcipnie i bez zacietrzewienia. Mundek najgorsze rzeczy przeciwko władzy formułował jednak w literackiej polszczyźnie. Henio kilka razy opowiadał o swojej rodzinie, mówił, co posiadali przed wojną, jak głosowali w czasie plebiscytu robotnicy w fabrykach jego dziadka. Jakby wszystko to działo się wczoraj. Chwilę później jego ojciec był już – jak mówił – na ostfroncie, a po wojnie zrobili go sekretarzem partii. Z kolei stryj pływał u Adolfa na U-bootach i dostał od niego das Rittenkreuz mit Brillanten. Nie przeszkadzało to Heniowi należeć do KPN-u i pełnić tam ważnej funkcji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.