Przestępstwo komendanta Matejuka ma polegać na tym, że policyjne długi spłacał pieniędzmi z funduszu motywacyjnego.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zmienił decyzję prokuratury, która jesienią odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
– W opinii naszych prawników komendant dopuścił się przestępstwa nadużycia władzy, za co grozi do trzech lat więzienia – mówi „DGP” jeden z szefów policyjnych związków.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.