Grupa 21 warszawiaków wystąpiła do wojewody mazowieckiego o unieważnienie pozwolenia na budowę. Powód? Wykonawca nie określił, gdzie zamierza składować wykopaną ziemię.
A tej ziemi – nazywanej fachowo urobkiem – będzie mnóstwo, około 6 mln metrów sześciennych. Z tej ilości można by usypać 8 gór, z których każda odpowiadałaby kubaturą Pałacowi Kultury i Nauki w Warszawie.
Co można zrobić z tą ziemią? Gdyby potraktować ją jak ziemię ogrodniczą, można by ją rozplantować w każdym niemal miejscu – np. na trawnikach czy w lasach albo na polach ornych. Jednak wiadomo, że ziemia wykopywana w środku miasta zawiera gruz, złom, metalowe pręty, ale też może być skażona wyciekami z nieszczelnej miejskiej kanalizacji oraz tzw. plastyfikatorem, czyli środkiem chemicznym ułatwiającym kopanie. – Aby dowiedzieć się, czy ziemia jest odpadem niebezpiecznym, czy zostanie zaliczona jako neutralna dla środowiska, należy zrobić badania laboratoryjne – mówi w rozmowie z „DGP” Maria Suchy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.