W latach 2005-2007, w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, była ministrem rozwoju regionalnego.
"Zawsze uśmiechnięta i kompetentna. U niej liczył się konkret" - powiedział PAP Krzysztof Sobolewski z biura organizacyjnego PiS.
Mariusz Błaszczak jako rzecznik klubu PiS ściśle współpracował z Grażyną Gęsicką. "Była osobą pracowitą i mądrą życiowo, bardzo oczytana. Często rozmawialiśmy o książkach i je sobie nawzajem pożyczaliśmy" - wspomina.
Zdaniem Błaszczaka, Grażyna Gęsicka pełniąc wymagającą i stresującą funkcję szefa klubu starała się nie okazywać niepotrzebnych emocji. "Była życzliwa i cierpliwa. Nawet, gdy była zdenerwowana, nie okazywała tego. Szukała kompromisu. Potrafiła słuchać innych" - podkreślił.
Urodziła się 13 grudnia 1951 roku w Warszawie. Skończyła socjologię na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie w 1985 r. została doktorem nauk humanistycznych. W latach 1985-93 pracowała tam jako adiunkt w Instytucie Socjologii.
Uczestniczyła w obradach Okrągłego Stołu w komisji ds. górnictwa. Od września do grudnia 1991 roku była doradcą ministra pracy. W latach 1993-1994 uczestniczyła w grupie ekspertów ds. Europy Środkowej i Wschodniej w Programie LEDA (Local Employment Development Action) Komisji Europejskiej. W 1995 r. była stałym doradcą w nadzwyczajnej Komisji Sejmowej ds. zasad polityki regionalnej państwa.
W latach 1990-1997 doradzała i wykonywała ekspertyzy z zakresu problematyki rozwoju lokalnego i regionalnego na rzecz m.in. Komisji Europejskiej, Banku Światowego, rządu, Sejmu, władz lokalnych i regionalnych.
Od 1998 do 2001 r. była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, w sierpniu 2001 r. została wiceprezesem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Pod koniec lat 90. poznał ją poseł PiS Stanisław Ożóg. Był wtedy starostą rzeszowskim i wiceprzewodniczącym Związku Powiatów Polskich.
"Niewiele różniła się od czasów, kiedy była ministrem czy przewodniczącą klubu. Nie było takiej sytuacji, że nie miała czasu. Rzeczowa, konkretna, bardzo precyzyjna w formułowaniu swoich myśli. Zarówno wtedy, jak i ostatnio. To nie był taki typowy polityk-gaduła. Ona wyrażała się bardzo precyzyjnie" - wspomina Ożóg.
W kampanii parlamentarnej 2005 roku doradzała Platformie Obywatelskiej. Już po wyborach w negocjacjach rządowych między PiS i PO reprezentowała Platformę. Uczestniczyła w pracach zespołu zajmującego się wykorzystaniem funduszy UE.
31 października 2005 r. została ministrem rozwoju regionalnego w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a od 14 lipca 2006 r. w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. 16 listopada 2007 r., po dymisji rządu, przestała być ministrem tego resortu.
Od 2007 r. była posłem z listy PiS w okręgu rzeszowskim. Zdobyła 28 982 głosy. "Była warszawianką, ale z Podkarpacia pochodziła jej mama. Zostawiła tutaj rodzinę m.in. w Przeworsku, Rzeszowie, Dębicy" - powiedział Ożóg.
Wzięła udział w głośnej kampanii reklamowej PiS mającej ocieplić wizerunek ugrupowania - razem z partyjnymi koleżankami: Joanną Kluzik-Rostkowską i Aleksandrą Natalli-Świat. Pojawiły się na billboardach i w spotach reklamowych w towarzystwie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Od tego czasu nazywano je "aniołkami Kaczyńskiego".
6 stycznia 2010 r. została przewodniczącą klubu parlamentarnego PiS. W czwartek, 8 kwietnia, ponowiła propozycję współpracy z PO, Lewicą i PSL w sprawach: rodziny, gospodarki, polskiej prezydencji w UE i ustroju państwa. Napisała w tej sprawie list do szefów trzech klubów. Wcześniej - pod koniec marca - przedstawiła na konferencji prasowej pakiet "4x4", dotyczący współpracy w Sejmie.
Proponując współpracę w Sejmie wymieniła te cztery sfery uznając je za bardzo ważne dla kraju. Jej zdaniem, określają podstawowe wyzwania, jakie stoją przed Polską w najbliższych dwóch dziesięcioleciach.
Grażyna Gęsicka była autorką i współautorką kilkunastu książek oraz kilkudziesięciu artykułów w polskich i zagranicznych czasopismach naukowych.
Krzysztof Sobolewski z biura organizacyjnego PiS, który z Grażyną Gęsicką współpracował od kilku lat, wspomina, że w ostatnim czasie miała zamiar zmienić okulary. "Czasami mówiła do mnie: +niech pan przeczyta, bo ja już nic nie widzę+" - wspomina.
W piątek, 9 kwietnia, dzień przed podróżą do Katynia Stanisław Ożóg umówiał się z Grażyną Gęsicką na serię szkoleń dla samorządowców na Podkarpaciu. "Interesowała ją konkretna praca" - mówił poseł PiS. (PAP)