Przedstawiciel libańskich władz lotniczych oświadczył, że łączność z maszyną, która leciała do stolicy Etiopii Addis Abeby, została utracona po ok. 5 minutach od startu. Samolot typu Boeing 737-800 wystartował o godz. 2.10 nad ranem czasu miejscowego (1.10 czasu polskiego).
Według źródeł na lotnisku, 50 pasażerów było Libańczykami a większość pozostałych stanowili Etiopczycy. Wielu obywateli Etiopii pracuje w Libanie.
Przedstawiciele Ethiopian Airlines dotychczas nie wypowiedzieli się w tej sprawie.
Świadkowie mieli widzieć "kulę ognia" spadającą do morza w rejonie wioski Na'ameh, położonej w odległości kilku kilometrów na południe od Bejrutu.
Ekipy ratunkowe próbują obecnie dotrzeć na miejsce tragedii i odnaleźć osoby, które mogły przeżyć katastrofę. (PAP)
jm/