W warszawskim zoo stanie figura przedstawiająca śpiącego lwa. Jest to kopia pomnika, który do lat 40. XX wieku znajdował się na terenie bytomskiego parku, a po wojnie trafił do Warszawy. Oryginał zostanie odesłany do Bytomia.

W 2006 r. bytomski historyk Przemysław Nadolski ogłosił, że półtorametrowy lew znajdujący się przy wejściu do warszawskiego zoo, to lew według projektu rzeźbiarza Teodora Kalidego z pomnika na bytomskim rynku. Po wojnie pomnik rozebrano i dwukrotnie przenoszono.

W marcu 2006 r. władze Bytomia zwróciły się do warszawskiego urzędu miasta o zwrot figury śpiącego lwa. Urząd Stołecznego Konserwatora Zabytków miał wątpliwości co do identyfikacji obiektu, gdyż według oryginalnego projektu wykonano wiele podobnych odlewów.

Na mocy podpisanego we wrześniu porozumienia pomiędzy Warszawą i Bytomiem wykonano badania historyczne figury. "Stwierdzono, że obecny stan wiedzy nie pozwala na jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy rzeźba ustawiona dotychczas przed wejściem do Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego jest tą, która do lat 40. XX wieku znajdowała się na terenie bytomskiego parku" - poinformował stołeczny Ratusz.

Dzięki środkom finansowym pochodzącym z darowizny jednego z komercyjnych banków, przeprowadzone zostały prace konserwatorskie istniejącej rzeźby oraz sporządzono jej artystyczną kopię.

Zgodnie z porozumieniem, władze Warszawy wyraziły gotowość przekazania rzeźby do Bytomia na zasadzie depozytu. "Wynika to z faktu nieustalonego, mimo przeprowadzenia wnikliwych badań, stanu prawnego rzeźby" - podkreślono.

"Ustalono, że w przypadku znalezienia innych dokumentów, miasto Bytom zobowiązuje się wydać rzeźbę na żądanie każdej osoby, która wykaże bezsporne prawa do niej, oraz zobowiązuje się do zachowania dbałości o należyty jej stan i warunki ekspozycji" - podkreślono.

gdy/ wkr/ gma/