W Elblągu woda opadła od środy od godziny 20 do północy o 7 centymetrów, a w Batorowie o 20 centymetrów. Przestał też tak mocno wiać północny wiatr, który tłoczył wodę z Zalewu Wiślanego w głąb lądu.
Jak podkreślił Jarosz, sytuacja powodziowa stabilizuje się i strażacy pracujący w Elblągu mogą skoncentrować swe działania na wypompowywaniu wody z takich instytucji jak prokuratura czy muzeum. (PAP)