W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej, Mateusz Martyniuk powiedział, że jeszcze 21 lipca komisariat policji na warszawskim Bemowie postawił jej zarzuty. Podejrzana nie przyznała się do zarzutów i złożyła wyjaśnienia.
Media pisały, że w początkach lipca w sądzie w Warszawie policjant wyczuł od aktorki alkohol i chciał zbadać ją alkotestem. Anna C.-K. miała mu wtedy ubliżyć; miało też dojść do szarpaniny z policjantem. Kobietę na krótko zatrzymano. Media twierdziły, że w wydychanym powietrzu miała 1,5 promille alkoholu. Potem kobieta mówiła, że wypiła piwo.