Piotrowski był liderem listy PiS na Lubelszczyźnie. Zdobył najwięcej głosów w całym okręgu lubelskim - prawie 85 tys.
Na poniedziałkowej konferencji prasowej Piotrowski dziękował wyborcom i nie krył dumy ze zwycięstwa w wyborach. "To ogromny wynik. Sądzę, że jest pochodną pięcioletniej ciężkiej pracy dla regionu lubelskiego i w Parlamencie Europejskim" - powiedział.
Piotrowski jest bezpartyjny. W poprzednich wyborach kandydował do PE z pierwszego miejsca listy Ligi Polskich Rodzin i wtedy również dostał najwięcej głosów w całym okręgu - ponad 48 tys.
Jest kierownikiem Katedry Historii Najnowszej KUL, a także wykładowcą Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Jego zainteresowania naukowe to stosunki polsko- niemieckie oraz relacje państwo-Kościół i organy bezpieczeństwa PRL. Zna niemiecki i angielski.
Piotrowski publikuje na łamach "Naszego Dziennika", występuje w telewizji Trwam i Radiu Maryja.
W Parlamencie Europejskim mijającej kadencji był członkiem Komisji Spraw Zagranicznych i Komisji ds. Rozwoju Regionalnego. Pełnił też funkcję koordynatora prac Komisji Tymczasowej Parlamentu Europejskiego ds. domniemanych więzień CIA w Europie. Był również członkiem delegacji ds. stosunków z Australią i Nową Zelandią oraz delegacji ds. stosunków z Azją Południową.
Jako europoseł w Polsce zasłynął z zorganizowania czterech edycji konkursu na absurdy unijne. W Lublinie założył stowarzyszenie "Razem dla Lubelszczyzny", którego jest prezesem.
Podczas kampanii wyborczej Piotrowski podkreślał m.in., że w kolejnej kadencji PE będzie się przeciwstawiał próbom tworzenia europejskiego superpaństwa kosztem utraty suwerenności i tożsamości narodowych poszczególnych państw członkowskich.
W swoich ulotkach wyborczych deklarował też, że będzie się domagał "poszanowania godności rodziny w jej chrześcijańskim znaczeniu" i nienaruszalności prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Piotrowski ma 43 lata, jest żonaty, ma czwórkę dzieci.(PAP)