Kolarska-Bobińska jest socjologiem. Pracowała w Polskiej Akademii Nauk. W latach 1991-1997 była dyrektorem Centrum Badania Opinii Społecznej; przez ostatnie 12 lat kierowała Instytutem Spraw Publicznych.
Przedstawia się jako ekspert do spraw europejskich, jest m.in. członkiem Grupy Doradczej Spójności Społecznej, Badań i Rozwoju Rady Europy i Komisji Europejskiej.
Była powoływana do różnych organów konsultacyjnych, m.in. przy urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich. Doradzała też prezydentowi RP w ramach Komitetu Ekonomicznego w latach 1992-95 i Grupy Refleksyjnej latach 2001-2005, a także pełnomocnikowi rządu ds. negocjacji o członkostwo Polski w UE.
Ma na swoim koncie ponad 200 publikacji - książek, artykułów i badań. Jest m.in. członkiem Komitetu Socjologii PAN, Grupy Doradczej Komendanta Głównego Policji.
Kolarska-Bobińska debiutuje w polityce i jest nowa na Lubelszczyźnie. W spotach wyborczych i na ulotkach przedstawiała się - niby przez pomyłkę - jako "Lena Lubelska" i taki ma adres strony internetowej: www.lenalubelska.pl.
W kampanii była jedną z najaktywniejszych kandydatek. Jak mówiła na konferencji prasowej podsumowującej kampanię, odbyła ponad 260 spotkań z mieszkańcami Lubelszczyzny, przejechała ok. 4 tys. kilometrów, zużyła trzy pary butów i schudła cztery kilogramy.
Jej zdaniem to właśnie tym licznym, bezpośrednim rozmowom z ludźmi zawdzięcza swój sukces. "To, co w polityce jest potrzebne najbardziej, to właśnie rozmowa z ludźmi. Im bardziej z nimi rozmawiałam, tym bardziej się przekonywałam, jakie to ważne. Ludzie potrzebują poczucia, że są szanowani" - mówiła w poniedziałek na konferencji prasowej w Lublinie.
Zapowiedziała, że w Parlamencie Europejskim chciałaby pracować w komisjach zajmujących się polityką regionalną i polityką klimatyczną.
Kolarska-Bobińska ma 62 lata. Jej mąż Krzysztof Bobiński był korespondentem "Financial Times", obecnie jest szefem Fundacji Unia i Polska.
Kolarska-Bobińska otrzymała ponad 6 tys. głosów więcej niż dotychczasowy europoseł PO z Lubelszczyzny prof. Zbigniew Zaleski, który startował w tych wyborach z drugiego miejsca listy tej partii.(PAP)