W czwartek przybyło na Słowacji 2166 nowych przypadków SARS-CoV-2 - poinformował w piątek po nadzwyczajnym posiedzeniu komisji epidemicznej rządu minister zdrowia Marek Krajczi. Eksperci opowiedzieli się za jak najszybszym wprowadzeniem w kraju lockdownu.

Członkowie komisji, która jest organem doradczym rządu, chcą, by wyjątki od zakazu wychodzenia z domu dotyczyły pracy, szkoły, zakupów w najbliższym sklepie, apteki i opieki nad zwierzętami. Dozwolone miałoby być także wyjście w celu przeprowadzeniu testów.

Rozwiązanie, którego szczegóły określić i przyjąć ma rząd Igora Matovicza, jest wzorowane na systemie ograniczeń, obowiązujących w związku z powszechnymi testami, które zostały przeprowadzane na Słowacji od 31 października.

W szpitalach przebywa obecnie 2130 pacjentów, w tym na oddziałach intensywnej terapii 144 chorych. Z respiratorów korzysta 138 osób.

Reklama

Krajczi podkreślił na konferencji prasowej, że sytuacja epidemiczna w kraju jest poważna i trzeba liczyć się z dalszym wzrostem liczby zakażeń, który może być powstrzymany jedynie poprzez dalsze ograniczenie kontaktów między ludźmi.

Nadzwyczajne posiedzenie komisji zwołano zaledwie dwa dni po wprowadzeniu w środę przez rząd serii rozłożonych w czasie zakazów. Od czwartku zamknięte muszą być funkcjonujące do tej pory tarasy i ogródki przy restauracjach. Właściciele lokali mimo niskich temperatur stawiali rodzaj wiat, które dodatkowo ogrzewały piece gazowe. Od poniedziałku właściciele stacji narciarskich mają wymagać od klientów wyciągów i hoteli aktualnych testów. 21 grudnia mają zostać zamknięte sklepy, z wyjątkiem oferujących podstawowy asortyment.

Krajczi oznajmił, że do czasu wprowadzenia nowych rozporządzeń decyzje ze środy są obowiązujące.

Podczas konferencji prasowej przedstawiono także harmonogram przeprowadzania szczepień przeciwko koronawirusowi. Mieszkańców Słowacji powyżej 18 roku życia podzielono na cztery grupy. Pierwsza zostanie zaszczepiona grupa, w której znajdą się pracownicy służby zdrowia, policjanci, żołnierze i pracownicy infrastruktury krytycznej. W drugiej będą osoby w wieku ponad 65 lat oraz przewlekle chorzy i pensjonariusze DPS. Trzecia to mieszkańcy osad romskich, osoby bezdomne, oczekujący na azyl, a także nauczyciele. Ostatnia grupa to wszyscy pozostali chętni do szczepień.

Zdaniem epidemiologa Pavola Jarczuszki, aby szczepienia były skuteczne, powinny objąć co najmniej 65 proc. populacji.