Od ostatniego króla Szkocji do dobrego batiuszki, czyli ewolucja dyktatorów

Alaksandr Łukaszenka
Alaksandr ŁukaszenkaShutterStock
27 września 2020

Od kilku tygodni na Białorusi trwają masowe protesty przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę. Oficjalnie dotychczasowy przywódca wygrał je, uzyskując 80,2 proc. głosów. Choć rządy dobrego batiuszki określa się jako autorytarne, nie sposób porównać ich choćby do krwawego reżimu Idiego Amina, prezydenta Ugandy w latach 1971‒1979, oskarżonego o zamordowanie setek tysięcy osób. Czy dyktatury przeszły ewolucję?

Jak pokazują Siergiej Guriew (Sciences Po) i Daniel Treisman (Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles), współczesne reżimy autorytarne cechują się o wiele mniejszą brutalnością niż te wcześniejsze. Świadczy o tym np. znaczący spadek liczby zabójstw na tle politycznym. O ile w latach 80. XX w. 62 proc. dyktatorów było odpowiedzialnych za przynajmniej 10 takich morderstw rocznie, o tyle w pierwszej dekadzie XXI w. odsetek przywódców mających na koncie tyle zbrodni zmalał do 28 proc. Guriew i Treisman zauważają podobny trend w odniesieniu do liczby więźniów politycznych. O ile w latach 70. XX w. 59 proc. dyktatorów przetrzymywało w szczytowym okresie minimum tysiąc przeciwników politycznych, o tyle w pierwszej dekadzie XXI w. ich odsetek spadł do 16 proc.

Pozostało 77% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.