Fińska Komisja Konstytucyjna zdecydowała w piątek, że nie będzie wymieniać dokumentów pocztą elektroniczną, a jej posiedzenia będą zamknięte. To reakcja na przedostanie się do prasy projektu stanowiska o reformie dotyczącej usług zdrowotnych i socjalnych.

„Stwierdzono, że to z pewnością pierwszy przypadek w 110-letniej historii Komisji Konstytucyjnej, iż jej niepubliczne dokumenty znalazły się w niewłaściwych rękach i zostały tak szeroko rozpowszechnione publicznie” - powiedziała przewodnicząca Komisji (Perustuslakivaliokunta, PV) Annika Lapintie z grupy parlamentarnej Związku Lewicowego (VAS).

Przewodnicząca parlamentu Paula Risikko przyznała na piątkowej konferencji prasowej, że wyciek dokumentów rzutuje na jego reputację i wiarygodność.

Projekt stanowiska Komisji, który przedostał się do mediów, dotyczył najważniejszej reformy w programie liberalno-konserwatywnego rządu premiera Juhy Sipili, lidera Centrum Finlandii (KESK). Chodzi o zmianę świadczenia przez państwo usług zdrowotnych i socjalnych.

Reklama

Zgodnie z informacjami, jakie ujawnił w czwartek dziennik „Ilta-Sanomat”, Komisja miała wiele zastrzeżeń do projektu rządu. Gdyby zastrzeżenia te pojawiły się w ostatecznej opinii Komisji, reformy nie udałoby się przeprowadzić zgodnie z harmonogramem koalicji rządzącej.

Reklama

Według doniesień medialnych każdy z etapów reformy musiałby zostać odsunięty w czasie, np. o rok. W projekcie opinii Komisja zwraca uwagę na zbyt napięte terminy wdrożenia zmian oraz ma wątpliwości co do wystarczającego finansowania podstawowych usług socjalnych dla ludności zapewnianych przez państwo.

Jednym z elementów reformy zaproponowanej przez rząd jest przesunięcie odpowiedzialności za świadczenie usług zdrowotnych i socjalnych dla obywateli z poszczególnych gmin w kraju (jest ich ponad 290) na tworzone większe regiony (18). Wiąże się z tym konieczność przeprowadzenia wyborów regionalnych, które według założeń rządu miałyby się odbyć jesienią tego roku, a usługi miałyby być świadczone w nowej formie od 2020 r. (początkowo rząd zakładał, że od 2019 r.). Kadencja rządu upływa wiosną 2019 r.

Reforma przewiduje swobodę w wyborze świadczeniodawcy usług dla pacjentów (podmiot państwowy czy prywatny). Według rządu w związku ze starzeniem się społeczeństwa (szacuje się, że po 2030 r. ok. co czwarty mieszkaniec będzie w wieku powyżej 65 lat, obecnie co piąty) konieczne jest wprowadzenie efektywniejszego systemu zarządzania podstawowymi usługami zdrowotnymi i socjalnymi finansowanymi przez państwo, a podmioty prywatne powinny szybciej niż państwowe podejmować decyzje ekonomiczne, np. w zakresie cięcia kosztów, co wpływa na poziom wydatków budżetowych.

Reforma wzbudza liczne kontrowersje i jest krytykowana przez różne środowiska (nie tylko partie opozycyjne, ale także przez niektórych członków partii koalicji rządzącej). Komentatorzy zwracają uwagę m.in. na możliwe podłoże korupcjogenne reformy – związane z ryzykiem wpływania na urzędników przez firmy prywatne (ubiegające się o zlecenia na świadczenie usług). Pojawia się też argument, że reforma nie zredukuje kosztów i nie zapewni równego dostępu do usług na terenach mniej zaludnionych.

Przeciwne reformie są też władze największych miast, jak np. Helsinki, które zwracają uwagę na niejasny podział zadań między miastami a regionami oraz szacują swoje większe wydatki związane z realizacją usług po reformie.

Jak poinformowała w piątek Komisja, na skutek wycieku dokumentów przygotowanie końcowego stanowiska ws. zgodności projektu reformy z ustawą zasadniczą wydłuży się (było oczekiwane w tym tygodniu).

Nowelizacją przygotowaną przez rząd Komisja zajmowała się już wiosną ubiegłego roku, wydając odpowiednie zalecenia do zmiany projektu.

W Finlandii nie istnieje trybunał ani sąd konstytucyjny. Kontrolę konstytucyjności sprawuje parlamentarna Komisja Konstytucyjna, złożona z 17 członków (i 9 zastępców) wybieranych spośród parlamentarzystów. Jest stałym organem parlamentu powołanym w 1906 r. (zaczął sprawować nadzór od 1907 r.), który opiniuje projekty ustaw przed ich uchwaleniem.