Kluby PO i Nowoczesnej zawnioskowały o odrzucenie projektu PiS zakładającego zmiany w ustawach o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Według PiS, propozycja jest "pakietem demokratycznym dla sądownictwa".

Przeciw projektowi opowiedział się także klub PSL-UED. Klub Kukiz'15 nie podjął jeszcze decyzji jak będzie głosował. Koło WiS poprze projekt.

W czwartek po południu - już po drugim czytaniu - odbyło się także posiedzenie komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która negatywnie zaopiniowała wnioski PO i N o odrzucenie ustawy.

Komisja zarekomendowała natomiast dwie poprawki PiS zgłoszone w drugim czytaniu. Jedna z nich ustanawia 30-dniowy termin na ewentualną opinię KRS dla prezydenta ws. sędziego, który chciałby orzekać po ukończeniu 65. roku życia, druga zakłada utrzymanie zasady przewidującej, iż asesorów sądowych mianuje minister sprawiedliwości, a nie prezydent.

Reklama

Głosowanie Sejmu nad projektem przewidziane jest jeszcze na czwartkowy wieczór po godz. 18.

Reklama

"Polscy sędziowie mają bardzo mocne gwarancje niezawisłości, jedne z najsilniejszych w całej Europie. Ta ustawa, którą nazwałem pakietem demokratycznym dla polskiego sądownictwa, chcemy te gwarancje wzmocnić jeszcze bardziej" - mówił Daniel Milewski (PiS). Dodał, że "polskie sądownictwo będzie reformowane, a państwo teoretyczne już nie istnieje".

Borys Budka (PO) odpowiadał na te słowa, że "państwo PiS nie istnieje nawet teoretycznie, ponieważ normy, które uchwala musi poprawiać, bo są kompromitujące i pisane przez amatorów". "Waszą ideą jest stworzenie PRL-bis z jednolitą władzą państwową" - dodał.

Z kolei Jerzy Jachnik (Kukiz'15) zaznaczył, że z jednej strony projekt nie spełnia wszystkich "wymogów prawnych", ale z drugiej strony nie można "doprowadzić do destrukcji organów umocowanych w konstytucji". "Nie wiem jakie będzie stanowisko klubu, będziemy jeszcze dyskutować na ten temat" - dodał.

Pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym odbyło się w środę rano. Tego samego dnia wieczorem sejmowa komisja sprawiedliwości przyjęła poprawki PiS do tego projektu.

Zgodnie z jedną z przyjętych w środę poprawek dodano obszerny artykuł, który wprowadził zmiany w kolejnej ustawie - o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapisano w nim, że pierwsze posiedzenie KRS po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego Rady - jeśli nie zrobi tego w określonym terminie I prezes SN - może zwołać najstarszy wiekiem członek Rady będący sędzią lub sędzią w stanie spoczynku.

"W sposób naruszający zasadę trzech czytań dokładacie do ustawy dotyczącej SN i sądów powszechnych, zmiany w KRS" - powiedział Budka. Z kolei Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) zaznaczyła, że do noweli po pierwszym czytaniu "włożono zupełnie nowa ustawę - o KRS". "To dlaczego od razu nie włożyliście jakiejś ustawy o VAT lub Prawie wodnym" - pytała posłów PiS.

Sejmowa komisja przyjęła także poprawkę do zapisów Prawa o ustroju sądów powszechnych, której efektem jest "wyłączenie Prezydenta RP z całej procedury" wyrażania zgody na dalsze sprawowanie urzędu przez sędziego po osiągnięciu przez niego wieku, w którym przechodzi w stan spoczynku i przekazanie tej kompetencji KRS.

Inna poprawka - tym razem do ustawy o SN - zakłada, że sędzia Sądu Najwyższego po ukończeniu 65. roku życia może dalej pełnić swoją funkcję, jeśli złoży takie oświadczenie i przedstawi odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent nie zgłosi sprzeciwu. Poprawka modyfikuje obecny zapis zawarty w ustawie o SN, zgodnie z którym sędzia SN, który dalej chciał orzekać, musiał złożyć odpowiednie oświadczenie, a prezydent wyrazić zgodę na dalsze jego orzekanie.

Projekt nowelizacji przewiduje m.in. dwustopniową procedurę konsultacji przy odwołaniu prezesa lub wiceprezesa sądu. Według projektu, minister sprawiedliwości najpierw zasięga opinii kolegium sądu, a jeżeli ta jest negatywna - zwraca się do KRS.

KRS będzie mogła większością dwóch trzecich głosów odmówić zgody na odwołanie prezesa sądu - co jest wiążące dla ministra. Jeśli KRS nie zajmie stanowiska w tej sprawie w terminie 30 dni, to - jak dodano w przepisie - brak tego stanowiska nie będzie stał na przeszkodzie odwołaniu prezesa sądu przez ministra.

Projekt noweli zakłada też zrównanie wieku przejścia w stan spoczynku kobiet i mężczyzn sędziów do 65 lat. Jednocześnie pozostawiona została kobietom sędziom możliwość przejścia w stan spoczynku w wieku 60 lat, niezależnie od stażu pracy.