W regionie testowana jest wojna z Zachodem . Rosja uznaje go za miejsce, gdzie łatwo skonfliktować Ukraińców z Węgrami
Zatrzymany przez ABW Adrian M., jeden z falangistów oskarżanych o podpalenie w lutym ośrodka mniejszości węgierskiej w ukraińskim Użhorodzie, należał do paramilitarnej organizacji, która chciała stać się zapleczem kadrowym dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Jak podawał śledzący działalność Falangi aktywista Marcin Rey, kilku jej sympatykom udało się również zaciągnąć do elitarnej polskiej jednostki powietrznodesantowej i pułku artylerii.
MON przekonuje, że Adrianowi M. ostatecznie nie udało się zasilić szeregów WOT. Kontrwywiad bada obecnie powiązania falangistów z Rosją i źródła finansowania ich wypadu do Użhorodu. Jak wynika z naszych informacji, część prowokacji na Zakarpaciu jest inspirowana przez naddniestrzańskie służby specjalne, kadrowo kontrolowane przez rosyjski wywiad.