Kobieta i dwoje dzieci zostali zabici w piątek w Dendermonde na północy Belgii przez napastnika uzbrojonego w nóż - poinformowała belgijska prokuratura. Do tragedii doszło w miejscowym żłobku; zabójcę aresztowano.

Prokurator Christian Du Four podał na konferencji prasowej, że kilkanaście osób zostało też rannych, w tym dwie poważnie.

W piątek rano nożownik wszedł do budynku żłobka - na piętro, gdzie znajdowało się osiemnaścioro dzieci w wieku 3 - 6 lat.

Jak podano na stronach internetowych dziennika "Het Laatste Nieuws", z relacji pierwszych świadków wynika, że napastnik miał twarz pomalowaną na czarno-biało.

Mężczyznę aresztowano krótko po tym, jak zaczął uciekać z miejsca przestępstwa na rowerze.

Nie znane są przyczyny zbrodni

"Osoby, które nie odniosły obrażeń (...) są w szoku i otrzymują pomoc psychologiczną. Nie wiemy jeszcze, kim jest napastnik" - poinformował mer Dendermonde Piet Buys, cytowany przez "Het Laatste Nieuws". Nie znane są też przyczyny zbrodni.

Dendermonde leży około 30 kilometrów na północny-zachód od Brukseli.