Zdaniem rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego uczelnie takie jak Uniwersytet Rzeszowski, "proponowana regulacja pozostawia na boku, w przeciwieństwie do tych wielkich i małych, które uzyskały dodatkowy parasol ochronny". "Właśnie to budzi największy niepokój. (...) Uniwersytetowi Rzeszowskiemu bardziej potrzebny jest spokój i możliwość działania, wiążąca się z koniecznym bezpieczeństwem finansowym” – podkreślał podczas inauguracji roku akademickiego prof. Czopek.

Przypomniał on m.in., że wyróżnikiem i mocną stroną Uniwersytetu Rzeszowskiego jest różnorodność, że uczelnia może się poszczycić znakomitymi osiągnięciami naukowymi w wielu dyscyplinach, sukcesami badawczymi, a także sportowymi i artystycznymi. Podkreślał, że UR prowadzi badania interdyscyplinarne, współpracuje też z otoczeniem społeczno-gospodarczym i od kilku lat realizuje politykę projakościową.

„Nie bez powodu zwracam uwagę na te właśnie aspekty (…), bowiem to one są wskazywane jako słowa-klucze Ustawy 2.0, nowego prawa nauki i szkolnictwa wyższego(…). W tym zakresie propozycja MNiSW nie jest dla nas nowością. Jeśli zatem stwierdzamy spójność naszych celów, to powinniśmy z radością przywitać rozwiązania zawarte w Konstytucji dla Nauki. W kilku aspektach tak rzeczywiście jest, ale w zbyt wielu ustawa ta budzi w nas uzasadniony niepokój i niepewność” – mówił rektor.

Reklama

Przyznał, że dla UR nie jest to najlepszy czas dla dokonywania proponowanych tak gruntownych zmian. Dlatego – jak wyjawił, nie jest „zwolennikiem wielu sugerowanych rozwiązań, które chyba zbyt łatwo uznano za panaceum na wszystkie bolączki środowiska, a wiemy przecież, że takie środki nie istnieją” - ocenił.

„Proponowane rozwiązania dotyczące ustroju uczelni, ścieżek kariery akademickiej czy nawet studiowania, wymagają istotnych korekt. Mam nadzieję, że będą one jeszcze możliwe w toku rozpoczętej dyskusji i konsultacji” - dodał.

Reklama

Zaapelował również o zaprzestanie używania określenia „uniwersytet regionalny”. Jak mówił – „w takim pojęciu, niemającym uzasadnienia w tradycji akademickiej, sami deprecjonujemy naszą największą wartość - +uniwersyteckość” - zauważył.

Obecny na inauguracji wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Aleksander Bobko starał się rozwiać obawy, choć przyznał, że sam też odczuwa niepokój „człowieka, który jest przecież stąd”. Jak mówił, jest przede wszystkim profesorem UR, z którym wiąże „w długim dystansie” swoje plany życiowe i naukowe.

„Pojawia się rzeczywiście uzasadniony niepokój o to, co będzie ze szkołami mniejszymi, takimi jak nasz uniwersytet, który z jednej strony w Rzeszowie (…) zdobył pewną pozycję, która już nam daje pewne poczucie satysfakcji. Teraz stoimy w takim momencie – nie ma co ukrywać - że tę pozycję trzeba jakby po raz wtóry potwierdzić, czy wywalczyć” – przyznał.

Zaapelował, by tę potrzebę potwierdzenia pozycji potraktować jako szansę na podniesienie poziomu. Wskazywał, że taką szansę daje np. współpraca w podkarpackiej przestrzeni akademickiej. Jak mówił, „jest czas na współpracę, na kooperację”. Zapewnił, że będą na to środki. „Już choćby miliard złotych w Programie Operacyjnym Wiedza Edukacja Rozwój właśnie dla tego rodzaju instytucji” - mówił.

Przypomniał jednocześnie, że ustawa nie jest rewolucją „z dnia na dzień”, ale że jest to jest plan rozpisany na lata.

Zauważył, że projekt zmian jest odpowiedzią na zapotrzebowanie samego środowiska akademickiego, które dostrzegło, że „system, który od kilkunastu lat jest regulowany przez aktualne prawo, trochę wyczerpał swoje możliwości”.

„To nie jest tak, przynajmniej jak tak tego nie widzę, że ustawa sama z siebie generuje problemy i stawia wyzwania. Ja bym raczej powiedział, że poprzez ustawę, nowe zapisy chcemy dać nam samym, a więc środowisku (akademickiemu), nowe lepsze narzędzia do zmierzenia się z wyzwaniami, które niesie współczesność i przyszłość” – uspokajał wiceminister.

Przypomniał, że wśród zmian zaproponowanych w nowej ustawie jest zwiększenie autonomii uczelni wyższych i zmniejszenie biurokracji. „Jak to się uda, jak to zadziała to oczywiście jest tu wielki niepokój i wiele znaków zapytania. Ale co do intencji, więcej – co do pryncypiów, na których się opieramy, to jest postawienie na zasoby i na potencjał, który niesie, ma w sobie polskie środowisko akademickie, polscy uczeni, polscy młodzi naukowcy, studenci” - mówił.

Zaznaczył, że będzie temu towarzyszyć zwiększenie finansów, zwłaszcza na naukę, co jak przypomniał - wielokrotnie deklarował wicepremier Jarosław Gowin. (PAP)

autor: Agnieszka Pipała

edytor: Ewelina Krajczyńska