Wyjąwszy jednodniowy i nietrafiony pomysł zmiany konstytucji po to, by prezydent mógł ostatecznie powołać członków Krajowej Rady Sądownictwa, zaproponowane projekty ustaw można analizować w trzech aspektach: 1) porównawczym, w stosunku do ustaw zawetowanych w lipcu; 2) porównawczym (jak w pkt 1), połączonym z analizą w kontekście niezawetowanego przez głowę państwa prawa o ustroju sądów powszechnych; 3) porównawczo-analitycznym (jak w pkt 2), z dodatkową oceną pod kątem kompletności regulacji w całym systemie prawnym ważnym dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Niestety tylko w pierwszym aspekcie ocena wypada korzystnie.
Trzeba dostrzec cztery kluczowe obszary zmian, które zostały wczoraj zaproponowane, i porównać je z założeniami zawetowanego w lipcu poselskiego projektu zmian w systemie sądownictwa. Są one następujące:
1) Zmiana zasad wyboru sędziów. Koncept posłów PiS polegał na zwiększeniu wpływu polityków na wybór członków KRS oraz na decyzje tego organu. Tu propozycja prezydencka zasadniczo harmonizuje z koncepcją zawetowanych ustaw z tą pozytywną zmianą, że podwyższa wymaganą większość sejmową do trzech piątych i wprowadza awaryjny mechanizm antypatowy, którego nie należy z góry przekreślać. Szkoda jednak, że znów mówimy tylko o politycznie kształtowanych zmianach personalnych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.