Każdy dzień urzędowania Hanny Gronkiewicz-Waltz na stanowisku prezydent Warszawy to skandal i kompromitacja PO - podkreślił w czwartkowym wywiadzie dla portalu "wPolityce.pl" Jacek Sasin (PiS). Jego zdaniem szef PO Grzegorz Schetyna powinien nakłonić ją do ustąpienia ze stanowiska.

Sasin podkreślił w wywiadzie, że jest głęboko zaskoczony osiągnięciami, jakie udało się osiągnąć komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w tak krótkim czasie. "Już wiemy, że cała linia obrony Hanny Gronkiewicz-Waltz w tej sprawie, która twierdziła, że nic nie wiedziała na temat postępowań reprywatyzacyjnych, jest nieprawdziwa" - zaznaczył poseł PiS.

Według niego zeznania urzędników warszawskiego ratusza wyraźnie potwierdzają, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie tylko aktywnie nadzorowała te postępowania, ale również ingerowała w nie, "żądała dokumentów" - zaznaczył Sasin. W jego ocenie odpowiedzialność prezydent Warszawy za podejmowane decyzje reprywatyzacyjne "nie ulega żadnej wątpliwości".

"Każe postawić ponownie pytanie, czy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna być dalej prezydent Warszawy. Uważam, że nie" - podkreślił polityk. Jego zdaniem skala nadużyć prezydent jest tak ogromna, że każdy dzień urzędowania jej na stanowisku prezydenta stolicy "to jest skandal i kompromitacja PO, której Hanna Gronkiewicz-Waltz jest ważną wiceprzewodniczącą" - stwierdził Sasin.

Reklama

Na pytanie czy według niego pojawia się możliwość wprowadzania przez rząd zarządu komisarycznego w Warszawie odparł, że jest to obwarowane przepisami prawa i niezwykle trudne do zrealizowania. Jak dodał, oczekiwałby od szefa PO Grzegorza Schetyny, że sam skłoni swoją działaczkę do ustąpienia z tego stanowiska. "Platforma próbuje cały czas bagatelizować sprawę złodziejskiej reprywatyzacji w Warszawie" - zaznaczył poseł PiS.

Zapytany o słowa wiceszefa PO Tomasza Siemoniaka, który powiedział, że komisja weryfikacyjna to tylko polityczne show, które ma nakręcić telewizji oglądalność, a Gronkiewicz-Waltz może się nie stawiać przed komisją, ponieważ ta jest niekonstytucyjna Sasin stwierdził, "że jest to nieudolna próba obrony przez atak, która nie może się udać". "Fakty obnażane przez komisję są całkowicie jednoznaczne" - podkreślił poseł.

Reklama

Jak zauważył komisja działa na podstawie ustawy sejmowej, a każda ustawa cieszy się domniemaniem konstytucyjności i nikt nie ma prawa tego podważać. "Wyobraźmy sobie, że każdy obywatel, któremu jakieś prawo nie odpowiada będzie mówił, że to prawo dla niego nie istnieje, bo jest według niego niekonstytucyjne. To jest najlepsza droga do anarchii" - zaznaczył polityk.

Według Sasina niestawianie się Hanny Gronkiewicz-Waltz przed komisją weryfikacyjną jest pewnego rodzaju komunikatem. "Ona obawia się, że kiedy stanie przed komisją weryfikacyjną, nie uda jej się wywinąć banałami wypowiadanymi w zaprzyjaźnionych mediach" - mówił.

"Musiałaby odpowiadać na trudne pytania, mając również na uwadze odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań" - stwierdził poseł PiS. Dodał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz "szczególnie będzie obawiała się postępowania dotyczącego kamienicy przy Noakowskiego 16".

Sasin pytany był również o wypowiedź byłego szefa BGN Marcina Bajko, który powiedział, że prezydent stolicy bardzo interesowała się dokumentami dotyczącymi tej kamienicy. "Hanna Gronkiewicz-Waltz kłamała mówiąc, że nie miała żadnej informacji o tym, że ta kamienica została ukradziona prawowitym właścicielom" - odparł polityk. Jego zdaniem tę wiedzę nabyła z dokumentów tego postępowania. "To jest kolejny powód, dla którego żądanie dymisji HGW musi być jeszcze raz bardzo mocno zwerbalizowane" - podkreślił Sasin.

Zdaniem posła PiS utrzymywanie Hanny Gronkiewicz-Waltz na stanowisku prezydent Warszawy doprowadzi PO do całkowitej politycznej deformacji. "Proszę sobie wyobrazić, że byłaby w jakimkolwiek cywilizowanym państwie możliwość, aby prezydentem stolicy tego państwa była osoba, której najbliższa rodzina wzbogaciła się na okradzeniu ofiar Holokaustu. To jest coś niesłychanego" - oświadczył.

Pytany o wypowiedź prezydent Warszawy z czwartkowej konferencji prasowej, że przeminie komisja, przeminą rządy PiSu i wreszcie będzie normalny Trybunał Konstytucyjny Sasin odparł, że "przeminie też Hanna Gronkiewicz-Waltz w Warszawie. "I będziemy mogli wtedy wniknąć w prawdziwy obraz jej rządów" - podkreślił polityk.

Jego zdaniem negatywny obraz rządów Gronkiewicz-Waltz w Warszawie nie sprowadza się tylko do afery reprywatyzacyjnej. "Należy oczekiwać, że coraz bardziej będzie ona zaostrzać swoją retorykę, odwracając kota ogonem. To jest klasyczny przykład obrony przez atak" - mówił.

"Myśli, że odwróci uwagę od istoty rzeczy, czyli od tego, że za czasu jej rządów w stolicy doszło do kradzieży na wielką skalę, w której uczestniczyła mafia urzędników oraz prawników. Wszystko to działo się nie tylko za przyzwoleniem prezydent stolicy, ale także z jej aktywnym udziałem, zachęcaniem, aby jak najwięcej takich decyzji było podejmowane. Tego faktu nie zmienią żadne wypowiedzi Hanny Gronkiewicz Waltz" - zaznaczył poseł PiS.

Sasin na uwagę, że w tej sprawie, podobnie jak w przypadku Amber Gold, pojawia się wątek służb i jeden ze świadków były urzędnik ratusza Krzysztof Śledziewski, zeznał, że ABW miała wiedzę o osobach i spółkach zaangażowanych w dziką reprywatyzację, a nic z tym nie zrobiła odpowiedział, że mamy tutaj drugi obok afery Amber Gold przykład tego, jak działały służby za czasów rządów PO.

"Te przestępcze interesy po prostu kryły, były dla nich parasolem ochronnym. To jest sprawa, która również powinna być wyjaśniona. Pokazuje rolę w tych obu aferach Donalda Tuska. Przypomnijmy, że to on nadzorował działalność służb specjalnych. Teraz nie będzie mógł uciekać od odpowiedzialności" - podkreślił Sasin.