Mrygoń: Podpisywane przeze mnie decyzje odpowiadały faktom, dokumentom i prawu

Były zastępca Biura Gospodarki Nieruchomościami Jerzy Mrygoń zeznaje jako świadek przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji.
Były zastępca Biura Gospodarki Nieruchomościami Jerzy Mrygoń zeznaje jako świadek przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji.PAP / Leszek Szymański
26 czerwca 2017

Wszystkie decyzje, które podpisywałem odpowiadały stanowi faktycznemu, zgromadzonym w aktach sprawy dokumentom i stanowi prawnemu - powiedział w poniedziałek przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji w stolicy były p.o. wicedyrektor stołecznego BGN Jerzy Mrygoń.

Dopytywany o szczegóły postępowań powiedział, że nie zna całego materiału dowodowego; sprawy prowadził referent. "Sprawę prowadził referent. Dopiero, gdy zgromadził całość materiału dowodowego przygotowywał projekt decyzji, którą następnie aprobował jego jeden przełożony, drugi przełożony, radca prawny" - tłumaczył.

Pytany o tok konkretnych spraw między 2011-14 r. zaznaczył, że ponieważ nie ma obecnie wglądu do dokumentów może opierać się jedynie na swojej pamięci.

"Ja nie prowadziłem konkretnych spraw i nie prowadziłem żadnej korespondencji nigdy, z żadną ze stron postępowania" - tłumaczył.

"Informowałem mojego przełożonego o decyzji, według zapewnień przełożonego on informował swojego przełożonego - prezydent lub wiceprezydenta miasta. Dopiero gdy potwierdzał, że jest akceptacja albo nie ma dla zachowania w danej lokalizacji dotychczasowej funkcji, dopiero wtedy takie decyzje podpisywałem" - tłumaczył.

Pytany, co oznaczało stwierdzenie, że "sprawa dojrzała do zwrotu" odparł, że to oznacza, iż "zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał na rozstrzygnięcie merytoryczne końcowe sprawy".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.