Kanclerz Angela Merkel wykorzystała 70. rocznicę ogłoszenia Planu Marshalla, amerykańskiej powojennej pomocy gospodarczej dla Niemiec Zachodnich, do skrytykowania protekcjonistycznych tendencji w obecnym rządzie USA. Izolacja hamuje innowacje - ostrzegła.
Reklama

"Wolnym handel jest korzystny dla wszystkich, natomiast protekcjonizm i izolacja hamują innowacyjność gospodarki" - powiedziała Merkel podczas uroczystości w Berlinie.

Odejście od polityki otwartych rynków "zaszkodzi wszystkim, także tym, którzy obecnie forsują politykę izolacji" - ostrzegła niemiecka kanclerz. Jak zaznaczyła, wolna wymiana handlowa tworzy sytuację, w której "wygrywają wszyscy". Amerykańska pomoc po wojnie dla Niemiec i Europy nie była "przejawem altruizmu", lecz odpowiadała interesom USA.

Merkel nie wymieniła prezydenta Donalda Trumpa, jednak to on zarówno w kampanii wyborczej, jak i po objęciu urzędu krytykował niemiecką nadwyżkę w handlu z USA, zapowiadając podjęcie kroków, które miałyby zahamować niemiecki eksport do Ameryki, w tym wprowadzenie ceł na samochody.

Silna gospodarka europejska jest korzystna dla USA - mówiła szefowa niemieckiego rządu. Powtórzyła wyrażaną wcześniej opinię, że Europa musi uznać, że jej przyszłość jest w jej własnych rękach i że musi "wziąć na siebie część odpowiedzialności za swoje losy".

Uczestniczący w rocznicowym spotkaniu w Berlinie były sekretarz stanu USA Henry Kissinger powiedział, że Plan Marshalla oznaczał "zerwanie przez Amerykę z izolacjonizmem". Przypomniał słowa byłego prezydenta USA Harry'ego Trumana, który za swoją największą zasługę uważał "włączenie po wojnie Niemców do rodziny Zachodu jako równoprawnego partnera". Jego zdaniem Plan Marshalla stał się "zaczątkiem NATO, Unii Europejskiej i partnerstwa transatlantyckiego".

Program Odbudowy Europy, zwany Planem Marshalla, był amerykańskim programem pomocy gospodarczej dla Europy po II wojnie światowej. Ówczesny sekretarza stanu George C. Marshall ogłosił go po raz pierwszy 5 czerwca 1947 roku w przemówieniu wygłoszonym na Uniwersytecie Harvarda.

Istota programu sprowadzała się do udzielenia pomocy finansowej wszystkim krajom Europy w formie bezzwrotnych pożyczek oraz nisko oprocentowanych pożyczek długoterminowych. Propozycja skierowana była do wszystkich krajów europejskich, jednak Związek Radziecki, a pod jego naciskiem także inne kraje środkowoeuropejskie, w tym Polska, odmówiły udziału w programie, uznając go za formę uzależnienia od USA.