Problem w tym, że tylko wobec Polski padł zarzut o ograniczanie niezależności sądów. Z krajów europejskich, które znalazły się w analizowanej grupie, jedynie Polskę skrytykowano za „niepokojący rozwój sytuacji” w tym obszarze. Swoje wątpliwości wyrażali przedstawiciele Niemiec, Wielkiej Brytanii, Czech, Holandii i USA. Jakby na potwierdzenie tych obaw sędzia TK z nadania PiS prof. Lech Morawski podczas wtorkowego wystąpienia w Oksfordzie łamaną angielszczyzną oświadczył, że jest reprezentantem... stanowiska polskiego rządu, dodając, że apolityczność sędziów jest iluzją.