Projekt dotyczy głównie poszkodowanych, którzy ulegli wypadkom w latach 90. W ich przypadku suma Funduszu Gwarancyjnego, z którego wypłacane są odszkodowania i renty wynosiła przed denominacją 7,2 mld zł, a następnie do 2003 r. 600 tys. euro (w kolejnych latach ta suma była podwyższana - obecnie jest to 5 mln euro).

Senator Lidia Staroń zwróciła uwagę podczas obrad komisji, że niektóre osoby (poszkodowane w latach 90, kiedy kwota Funduszu Gwarancyjnego była dużo niższa niż dotychczas) straciły już prawo np. do renty, bo wyczerpały środki z Funduszu Gwarancyjnego. Wyjaśniała, że po wprowadzeniu w życie projektu takim osobom podwyższona zostanie kwota funduszu, do tej obowiązującej. "Chodzi, żeby zabezpieczyć możliwość życia dla tej grupy, bardzo mocno skrzywdzonych ludzi, żeby suma świadczeń gwarantowanych była na poziomie aktualnym" - mówiła.

O rozwiązanie tego problemu zwrócił się w 2016 r. do Senatu Rzecznik Praw Obywatelskich. W ocenie RPO mimo systematycznego podwyższania sum gwarancyjnych, wciąż nierozwiązanym pozostaje problem poszkodowanych (przede wszystkim w wypadkach komunikacyjnych), którzy w wyniku długotrwałej choroby lub rehabilitacji wyczerpali środki finansowe pochodzące z odszkodowania ograniczonego do sumy gwarancyjnej.

Reklama

Według danych KNF i zakładów ubezpieczeniowych oraz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (dotyczących ubezpieczeń OC posiadaczy pojazdów mechanicznych) do 30 września 2016 r. ze względu na wyczerpanie sum gwarancyjnych zaprzestano wypłat 66 rent. Około 70 proc. tych rent zostało przyznanych za szkody poniesione w okresie obowiązywania niskich sum gwarancyjnych, czyli w latach 1991-2005. Według projektodawców nowelizacji przewiduje się, że w ciągu 10 najbliższych lat nastąpi wyczerpanie sum gwarancyjnych 220 rent.

Zgodnie z projektem ustawa ma wejść w życie po 30 dniach od jej ogłoszenia (PAP)