Według świadków ogień, który wybuchł w niedzielę, najpierw pojawił się w położonym na parterze sklepie z telefonami komórkowymi. Szybko ogarnął inne piętra.
Pożar uwięził w budynku wielu mieszkańców. Salwowali się oni ucieczką na dach, skąd ewakuowały ich śmigłowce.
Przyczyna pożaru nie jest znana.
W Bangkoku niedawno doszło do innego, tragicznego w skutkach pożaru; w sylwestrową noc płomienie w nocnym klubie zabiły 62 osoby. (PAP)
zab/