Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie przyjęcia 2,5 mln zł łapówki przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz lub jej zastępcę. – Postępowanie przygotowawcze jest na razie na wczesnym etapie gromadzenia materiału dowodowego, nikomu nie przedstawiono zarzutów – tłumaczy prokurator Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyło Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.
Reklama
Stołeczni urzędnicy są podejrzewani o zaniechania związane z reprywatyzacją 32 ha terenu ogródków działkowych blisko Stadionu Narodowego. Według wyceny zrobionej w 2003 r. przez ratusz grunt był wart 142 mln zł. Dziś z pewnością będzie to znacznie większa kwota.

Reklama
Głównym przewinieniem urzędników ratusza miało być nieuchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów na Saskiej Kępie, co w praktyce pozwoliłoby na dobre przeciąć od lat toczący się o nie spór. Łapówka, którą za wstrzymanie się z wnioskiem w tej sprawie rzekomo przyjęła prezydent Warszawy lub jej zastępca, miała być wręczona w 2008 r.
W odpowiedzi na informację o toczącym się śledztwie Hanna Gronkiewicz-Waltz napisała na Facebooku, że jest to próba „przykrycia ostatniej kompromitacji PiS w stolicy”. „Decyzję o zwrocie »ogródków Waszyngtona« reaktywowanej spółce podjęto z up. Lecha Kaczyńskiego. Przez ostatnie 10 lat trwało postępowanie sądowe o odzyskanie tych gruntów” – wyjaśniała prezydent.
Przed wojną tereny ogródków działkowych na Pradze-Południe należały do spółki Nowe Dzielnice. Firma przestała działać w 1949 r., a jej ziemie przejęło państwo na mocy dekretu Bieruta. Pod koniec lat 90. spółka została jednak reaktywowana przez adwokata, który miał już na swoim koncie kilka podobnych przedsięwzięć. Władze Nowych Dzielnic natychmiast wystąpiły do miasta o zwrot znacjonalizowanych terenów, a następnie sprzedały do nich roszczenia za 1 mln zł firmie Projekt S, przemianowanej później na Projekt Saska (udziały w niej ma spółka deweloperska Echo Investment). Decyzja zwrotowa zapadła w 2003 r., kiedy w stolicy rządził Lech Kaczyński (za zwrotem stał urzędnik ratusza działający bez wiedzy prezydenta). Po przeprowadzonej przez ratusz kontroli decyzja została anulowana, ale zakwestionował to sąd. Z inicjatywy prokuratury rozpoczęła się w kolejnych latach długa batalia w sądach administracyjnych oraz cywilnych.
W efekcie udało się anulować decyzję o przyznaniu prawa użytkowania wieczystego spółce Projekt Saska. Stołeczna prokuratura zainteresowała się też reaktywacją Nowych Dzielnic i jej transakcjami. W konsekwencji prowadzonego postępowania na początku listopada 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie unieważnił umowę sprzedaży firmie Projekt Saska praw i roszczeń do nieruchomości na Saskiej Kępie (wyrok jest prawomocny). Co więcej, Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi jeszcze postępowanie karne w sprawie nieprawidłowości związanych z działalnością obu spółek, ale na razie zostało ono zawieszone z powodu „przeszkody procesowej”.