Mam wrażenie, że spora część Europejczyków odleciała. Że samodzielne rozumowanie na podstawie dostępnych faktów uległo wyparciu przez instynkty stadne. Jednym z dobrych przykładów są reakcje na to, co się właściwie wydarzyło w minionym tygodniu we Włoszech.
A wydarzyło się tyle, że premier Mateo Renzi przegrał rozpisane przez siebie referendum. I natychmiast nastał nastrój żałoby. Że to cios dla Europy, że to kolejny sukces populistycznej prawicy, że Włosi powoli szykują się do wyjścia z Unii. A ponieważ większość normalnych konsumentów mediów raczej nie śledzi na co dzień życia politycznego Italii, ta czarno-biała wizja świata została przez wielu ochoczo podchwycona.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.