Reklama

"Główny cel, który chciano osiągnąć, dotyczący zmian w obszarze podatku dochodowego od osób fizycznych, został częściowo zatracony poprzez wewnętrzną sprzeczność koncepcyjną rozwiązań, jakie zawiera Polski Ład" – mówi profesor Witold Modzelewski w rozmowie z Szymonem Glonkiem.

Jakie najistotniejsze zmiany podatkowe wprowadza Polski Ład? Czym kierowano się przygotowując projekt? Z czego wynika chaos, związany z wejściem zmiany przepisów w życie?

Te kwestie, w rozmowie z Szymonem Glonkiem (Infor.pl) wyjaśnia profesor Witold Modzelewski, prezes Instytutu Studiów Podatkowych.

Zapraszamy do wysłuchania najnowszego odcinka "DGPtalk: Obiektywnie o biznesie". Partnerem podcastu jest aplikacja upday.

Pobierz aplikację upday z Google Play lub App Store!

Czy chaosu wokół wprowadzenia Polskiego Ładu, na który wskazują jego krytycy, można było uniknąć?

Ten argument wynika z problemu ilości zmian, wprowadzonych w jednej chwili i z minimalnym okresem vacatio legis, jaki został pozostawiony adresatom norm prawnych, które już obowiązują na podstawie tych przepisów. Dlatego też, ten zarzut jest oczywisty i od samego początku był formułowany.

Nie skoncentrowano się na kwestiach najistotniejszych zmian, które są rzeczywiście historyczne i bezprecedensowe, a dotyczą podatku dochodowego od osób fizycznych. Natomiast "oblepiono" je niepotrzebną ilością różnych tzw. "wrzutek".

Ilość spraw, które skoncentrowano w tym samym czasie była, obiektywnie rzecz biorąc, niepotrzebnie tak duża. Wiele z tych rozwiązań, w momencie uchwalania, można było odsunąć o pół roku czy rok. Zwłaszcza takie, które są nowością i trzeba się ich uczyć od samego początku – stwierdza profesor Witold Modzelewski.

Jakie najistotniejsze zmiany podatkowe wprowadza Nowy Ład?

Główny obszar zmian dotyczy podatku dochodowego, zwłaszcza od osób fizycznych. To jest poligon doświadczalny, z którym mamy obecnie do czynienia.

Istnieje jednak wiele przykładów wewnętrznej niekonsekwencji ideowej tego przedsięwzięcia legislacyjnego. To, co politycy przedstawili jako program polityczny owej nowelizacji, dotyczyło odwrócenia złego paradygmatu. My go nazywamy "paradygmatem Balcerowicza", dlatego, że został wprowadzony przed trzydziestu laty, Ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych z dnia 26 lipca 1991 roku.

Ustawa weszła w życie 1 stycznia 1992 roku. Wtedy właśnie wprowadzono pierwszą wersję, w zasadzie realizowaną do dzisiaj, w tym paradygmacie, którego istotą jest relatywnie wysokie opodatkowanie niskich dochodów, zwłaszcza dochodów z pracy oraz rent i emerytur. Występujące przy jednoczesnym łagodniejszym opodatkowaniu wyższych dochodów, przede wszystkim tych z działalności gospodarczej.

Syndromem tego stanu, który daj Boże, pożegnaliśmy z dniem 1 stycznia 2022 roku, była regresja podatkowa. To mieliśmy zrealizować i sądzę, że pod tym założeniem podpisuje się również opozycja.

Jednak problem polega na tym, że do rzeczy bardzo ważnej i w zasadzie ustrojowej, dołączono różnego rodzaju dziwne dodatki. Po pierwsze, nie mają one żadnego merytorycznego związku z tą ideą zasadniczą. Po drugie, są krokiem w zupełnie innym kierunku – podkreśla profesor Modzelewski.

Witold Modzelewski – prezes Instytutu Studiów Podatkowych, profesor Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, radca prawny, doradca podatkowy wpisany na listę doradców podatkowych pod numerem 00001. W latach 1992-1996 był wiceministrem finansów odpowiedzialnym za przebudowę systemu polskiego prawa podatkowego. Za jego kadencji m.in. wprowadzono podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy.