Białoruś stała się mniejszościowym partnerem Rosji w jej agresji przeciwko Ukrainie. Alaksandr Łukaszenka podzielił się z Rosjanami swoimi szpitalami wojskowymi, kolejami, bazami i lotniskami, a przede wszystkim swoim terytorium, z którego 24 lutego rosyjskie kolumny pancerne poszły na Kijów.

Choć ostatecznie Kreml musiał wycofać wojska spod ukraińskiej stolicy, nie oznacza to, by rola Białorusi znacząco zmalała. Przeciwnie; Mińsk w ostatnich tygodniach skierował na ukraińską granicę siedem batalionowych grup taktycznych. Nie po to, by wkroczyć na Wołyń i Polesie, ale raczej po to, by Ukraińcy czuli presję od północy i część swoich wojsk musieli trzymać wzdłuż granicy z Białorusią, zamiast skierować je na wykrwawiający się Donbas.

Reklama