Trzeba przyznać, że w przypadku Evergrande liczby robią wrażenie. Deweloper ma do oddania mniej więcej 300 mld dol. W przeliczeniu na złotówki to niewiele mniej, niż wynosi dług publiczny polskiego rządu (1,4 vs 1,2 bln zł). O ile jednak nasz skarb większość tej kwoty ma rozłożone na lata, o tyle większość zobowiązań chińskiej firmy jest krótkoterminowa.
Co więcej, jeśli ministrowi Tadeuszowi Kościńskiemu zabraknie pieniędzy, może po prostu więcej pożyczyć. Xu Jiayin, założyciel Evergrande, takiej możliwości już nie ma – zabrania mu tego krajowe prawo. Poza tym w połowie sierpnia zrezygnował z fotela prezesa, co zresztą nie wpłynęło na polepszenie sytuacji jego firmy.