Od dzisiaj komornicy będą mogli wysyłać pisma drogą elektroniczną. Nie oznacza to jednak, że dłużnicy, którzy nie posługują się tą formą komunikacji, nie otrzymają korespondencji związanej z prowadzoną przeciwko nim egzekucją.

Jak informuje Krajowa Rada Komornicza, z początkiem lipca we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości oraz Pocztą Polską rozpoczyna wdrażanie usługi e-doręczeń w kancelariach komorniczych.

– Podstawy prawne do takiego działania obowiązywały już od końca zeszłego roku, jednak trzeba było jeszcze dostosować aplikację do systemów Poczty Polskiej i zawrzeć z operatorem odpowiednie umowy – tłumaczy Sławomir Szynalik, prezes KRK. Jak dodaje, usługa będzie wdrażana w kancelariach komorniczych sukcesywnie.

– Z całą pewnością nie będzie tak, że od 1 lipca wszyscy komornicy przejdą na e-doręczenia. Choć my jako samorząd zachęcamy, aby zrobić to jak najszybciej – podkreśla prezes rady. I dodaje, że pozwoli to na oszczędności – e-doręczenie jest bowiem znacznie tańsze niż przesłanie pisma tradycyjnym listem. O ile bowiem list polecony to koszt 11,80 zł, to w przypadku elektronicznych przesyłek wynosi on 5,41 zł.

Aby jednak otrzymywać przesyłki drogą elektroniczną, obywatel musi założyć konto za pośrednictwem portalu mObywatel.gov.pl. Z kolei komornik musi założyć skrzynkę, przekazać operatorowi jej dane i podpisać aneksy z Pocztą Polską. Po wykonaniu tej czynności zostanie objęty obniżoną stawką za doręczenia i będzie mógł wysłać przesyłki drogą elektroniczną.

Strony postępowania, które tego nie zrobią, nadal będą otrzymywać od komorników tradycyjne listy, w ramach tzw. przesyłki hybrydowej. Usługa ta realizowana przez PP polega na tym, że komornik w celu nadania pisma nie będzie już musiał go drukować, opatrywać pieczęcią i przesyłać adresatowi za pośrednictwem operatora. Wystarczy, że w swoim komputerze wygeneruje odpowiedni dokument, zaakceptuje go, a następnie prześle go urzędowi pocztowemu drogą elektroniczną. Ta z kolei zajmie się jego wydrukiem i doręczeniem adresatowi. A w przypadku, gdy nie uda się dostarczyć dłużnikowi pisma, komornikowi nie będzie już zwracana nadana w ten sposób przesyłka. Otrzyma on jedynie od urzędu pocztowego drogą elektroniczną stosowną adnotację.

– To nowoczesny sposób wymiany pism komorniczych, który jest elektronicznym odpowiednikiem listu poleconego za potwierdzeniem odbioru. Po stronie kancelarii to znaczne oszczędności, poza skróceniem czasu potrzebnego na doręczenie przesyłki, brak konieczności drukowania, pakowania i wysyłania pism – komentuje Sławomir Szynalik.

Warto dodać, że komunikacja elektroniczna będzie się odbywała jednostronnie na linii komornik – strona postępowania.

– W drugą stronę pozostajemy nadal przy tradycyjnej papierowej formie – podkreśla prezes KRK. Dodaje również, że samorząd komorniczy zabiega o przepisy umożliwiające wprowadzenie całkowicie cyfrowej komunikacji pomiędzy kancelariami a stronami postępowań.

– Dołożymy wszelkich starań, aby doszło do tego jak najszybciej i w tym zakresie liczymy na współpracę z Ministerstwem Sprawiedliwości – zapewnia nasz rozmówca.©℗